Golkiperzy często byli gwiazdami zespołu, czego, niestety, nie można powiedzieć o obecnych golkiperach wrocławian: Jacku Banaszyńskim, Wojciechu Kaczmarku czy Andrzeju Olszewskim.
Zygmunt Kalinowski, Jan Tomaszewski, Zdzisław Kostrzewa, Janusz Jedynak - to zawodnicy, którzy nieraz ratowali wrocławską drużynę od utraty gola i w różnych latach byli jednymi z jej najmocniejszych punktów. Tę dobrą passę kontynuowali w latach 90. Adam Matysek, Tomasz Bobel czy ostatnio Radosław Janukiewicz.
W tym sezonie jednak sytuacja się odwróciła i jak na razie, to właśnie o bramkarzy trener Ryszard Tarasiewicz musi martwić się najbardziej. Niestety, zarówno Wojciechowi Kaczmarkowi, jak i Jackowi Banaszyńskiemu, który w trybie awaryjnym zastąpił kontuzjowanego Andrzeja Olszewskiego, przydarzyły się poważne błędy. Często kończyły się one utratą bramki. Kaczmarek pomylił się w inauguracyjnym meczu z Lechią Gdańsk, kiedy źle wyszedł do piłki i jego zespół tylko z gdańszczanami zremisował. Młodemu golkiperowi będzie też pamiętany inny remis - z Cracovią, kiedy najwyższy bramkarz w ekstraklasie dał się pokonać Pawłowi Nowakowi prosto z rzutu rożnego.
Wtedy właśnie trener Tarasiewicz posłał go na ławkę rezerwowych, a szansę pokazania się dał Banaszyńskiemu. Problem w tym, że i "Banan" w meczu z Jagiellonią Białystok nie ustrzegł się błędów i zawalił pierwszą bramkę, kiedy wybił piłkę pod nogi piłkarza gospodarzy.
Obu zawodników stara się bronić drugi trener Śląska Waldemar Tęsiorowski.
- Nie mamy problemu z bramkarzami. Każdemu z piłkarzy na tej pozycji od czasu do czasu zdarzają się błędy. Proszę sobie przypomnieć, jakie gole wpuszczał Iker Casillas czy inne gwiazdy. Problem w tym, że te potknięcia są najbardziej zauważalne, bo zwykle po nich pada gol. Nie na darmo mówi się, że bramkarz jest jak saper. Nie ma jednak powodu, aby wpadać w panikę, zarówno Wojtek, jak i Jacek to dobrzy bramkarze - podkreśla Tęsiorowski i dodaje: - Jeśli chodzi o gol puszczony przez Wojtka w meczu z Cracovią, to faktycznie popełnił błąd, ale przecież to jest młody gracz i ma ogromne możliwości. Cały czas się rozwija. Natomiast w przypadku meczu z Jagiellonią uważam, że gol nie obciąża konta Jacka, wtedy całą defensywą staliśmy za wysoko.
Niedługo trenerzy będą mieli do dyspozycji także trzeciego bramkarza Andrzeja Olszewskiego, który po kontuzji rozpoczął już treningi. Problem w tym, że kiedy Olszewski trafił wiosną do Śląska, wpuszczał kompromitujące bramki i wylądował na ławce rezerwowych.
Z tego powodu nieoficjalnie pojawiają się informacje, że zimą na Oporowską sprowadzony zostanie kolejny golkiper. Jeden z pomysłów to sprowadzenie 35-letniego Tomasza Bobla, który po dziesięciu latach gry w Niemczech pozostaje bez klubu. Na ławce rezerwowych w greckiej AO Xanthi przesiaduje natomiast Janukiewicz.
- Niestety, trener, który ściągnął Radka do klubu, został zwolniony i on teraz nie może przebić się do składu. Ma 24 lata, więc musi bronić, dlatego myślimy o powrocie do Polski - przyznaje agent zawodnika Przemysław Erdman.
Czy Janukiewicz wróci do Wrocławia? - Na razie nie ma takiego tematu. Zobaczymy jednak, czy nowego bramkarza będzie chciał trener Tarasiewicz. Jeśli tak, to możemy zacząć rozmawiać.
- Bobel był przymierzany już do Arki Gdynia, ale chciał takich pieniędzy, jakich w Polsce bramkarzom się nie płaci - mówi Paweł Żelem, członek zarządu Śląska.
- W zimie pewnie będzie parę opcji transferów, ale wszystko zależy od trenerów. Na razie jesteśmy wysoko w tabeli, a jeśli wygramy z Arką, to pewnie nikt nie będzie pamiętał o ostatnich wpadkach bramkarzy. Przecież to nie są kaleki, tylko dobre chłopaki - kończy wiceprezes Śląska Piotr Mazur.
Tanie bilety na Wisłę Kraków
W niedzielę o godzinie 17.30 Śląsk Wrocław w ramach Pucharu Ekstraklasy zmierzy się z Wisłą Kraków. Bilety na mecz kosztują 5 złotych na trybunę odkrytą, a 10 złotych na trybunę krytą. Przedsprzedaż prowadzona będzie w kasach przy ul. Oporowskiej w czwartek i piątek w godzinach 10-19, w sobotę: 10-15, a w dniu meczu od 10.