- Obaj mają problemy po ostatnim meczu [0:0 w Chorzowie z Ruchem - red.] i nie wiem, czy będą mogli zagrać. Stano na razie nie trenuje, a Jarecki uczestniczy w treningach tak na 50 proc. Niestety kilku innych piłkarzy jest do tego przeziębionych - przedstawia sytuację kadrową swego zespołu Probierz. - Osiemnastkę meczową wybiorę dopiero po porannym treningu w piątek, bo do końca nie wiem, kto przyjdzie na zajęcia.
Brak Stano czy Jareckiego byłby sporym osłabieniem ekipy żółto-czerwonych. Pierwszy z nich najpierw był pewnym punktem defensywy białostoczan, a podczas drugiej połowy meczu z Ruchem bardzo dobrze radził sobie również na środku pomocy. Z kolei Jarecki był wyróżniającą się postacią Jagi w dwóch ostatnich spotkaniach. To po jego dośrodkowaniach zawodnicy Jagi stwarzali największe zagrożenie pod bramką rywali.
- Co prawda nie ma ludzi niezastąpionych, ale niektórych jest zastąpić zdecydowanie łatwiej, a z innymi jest spory kłopot - stwierdza trener Probierz.
Obrona białostoczan będzie wyglądała identycznie jak w drugiej połowie meczu z Ruchem. W przypadku braku Stano problem pojawia się natomiast z obsadą środka pomocy. Niewykluczone, że ponownie parę środkowych pomocników stworzą Szymon Matuszek i Paweł Zawistowski, niestety, obaj spisali się słabo w ostatnim meczu. Jareckiego, co raczej nie będzie potrzebne, na lewej stronie drugiej linii mógłby zastąpić Robert Szczot, ale wtedy pojawia się kłopot z obsadą przeciwległej strony boiska.
- Mam przygotowanych kilka wariantów ustawienia i nie wiem, na który się zdecyduję - mówi krótko Probierz.
Niewykluczone, że w ataku zagra ponownie Ensar Arifović. Napastnik w pierwszych spotkaniach sezonu miał niepodważalną pozycję w podstawowym składzie, chociaż spisywał się słabo. Ostatnio nie znalazł się nawet w meczowej osiemnastce na mecz z Ruchem. Zamiast tego, zagrał w rozgrywkach Młodej Ekstraklasy i zdobył gola.
- Na pewno nasza gra w ofensywie to duża bolączka i musimy ją poprawić, jeżeli chcemy wygrać ze Śląskiem - stwierdza szkoleniowiec żółto-czerwonych. - Stwarzamy sytuacje do zdobycia gola, ale nie jest ich zbyt dużo. A gdy już są, to zostają niewykorzystane. Na własnym stadionie musimy zagrać jednak ofensywnie i na pewno skuteczniej niż wcześniej.
Przejdą Lechię, zagrają z Legia
Spotkanie Jagiellonii w 1/16 finału Pucharu Polski z Lechia Gdańsk odbędzie się 7 października na boisku rywali. Jeżeli białostoczanie wyeliminują tego przeciwnika w kolejnej rundzie zmagań, 29 października, zagrają w Warszawie z Legią.