Kasperczak: Zawsze być najlepszym »Górnik miał być jednym z faworytów sezonu, ale rozpoczął go fatalnie. W pierwszych czterech kolejkach wywalczył tylko jeden punkt i nie strzelił żadnej bramki. W efekcie z funkcji trenera zdymisjonowany został Ryszard Wieczorek. Tymczasowo zastąpił go Marcin Bochynek, który w ostatniej kolejce poprowadził zespół do pierwszego zwycięstwa - Górnik pokonał Piasta Gliwice 1:0, ale i tak zajmuje na razie ostatnie miejsce w tabeli.
W ostatnich dniach w Zabrzu doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Pracę stracili również prezes klubu Ryszard Szuster oraz dyrektor sportowy Krzysztof Hetmański. Właściciele Górnika zdecydowali się zatrudnić jednego z najwyżej cenionych polskich trenerów Henryka Kasperczaka. Jako pierwszy szkoleniowiec zabrzan zadebiutuje on dziś w spotkaniu przeciwko Śląskowi. Kasperczak wrócił do Zabrza po 43 latach. Jako piłkarz w 1965 roku był zawodnikiem miejscowej Stali.
- To było moją bolączką, że w Górniku nigdy nie grałem. Teraz jednak jestem trenerem w tym wielkim klubie i chcę przywrócić mu lata świetności - zapowiada.
Trener Śląska Ryszard Tarasiewicz nie chce komentować osoby nowego trenera Górnika. - Kasperczak? - Nie ma o czym mówić. Nie będę komentować. Po chwili wahania dodaje jednak: - Powiem tylko, że zmiany trenerów są w naszej lidze za szybkie.
Przypomnijmy, że niespełna rok temu we wrocławskim ratuszu pojawił się Kasperczak, który prowadził rozmowy w sprawie przejęcia Śląska przez francuskiego biznesmena Waldemara Kitę. - Były takie rozmowy. Wstępne. Pan Kita najpierw myślał o kupnie Wisły Kraków, potem o Śląsku. Jednak ostatecznie zdecydował się na klub we Francji - opowiada Kasperczak.
Po tamtym spotkaniu media spekulowały, że jeśli Kita kupi Śląsk, to Kasperczak może zostać dyrektorem sportowym, a w przyszłości być może szkoleniowcem wrocławskiego klubu. Nerwowo i nieprzychylnie zareagował na te informacje Tarasiewicz, który stwierdził wówczas, że on nie potrzebuje żadnego dyrektora sportowego. Być może dlatego dziś szkoleniowiec Śląska wypowiada się o Kasperczaku z dużą rezerwą.
Teraz Tarasiewicz zapowiada grę o komplet punktów. - Górnik to mocny zespół i nie zasługuje na ostatnie miejsce w tabeli. Jeśli jednak my zagramy na swoim poziomie, to zabrzanom będzie ciężko o punkty - zapewnia "Taraś".
- Trener ma prawo tak mówić. Boisko to wszystko oceni i zweryfikuje - śmieje się Kasperczak.
Ale w Górniku wiedzą, że może być im ciężko zdobyć trzy punkty. W jednym z ostatnich przedsezonowych sprawdzianów wrocławianie przyjechali na Roosevelta i dość łatwo ograli Górnika.
W Śląsku nie zagra kontuzjowany napastnik Vuk Sotirović, który doznał urazu łydki w ostatnim spotkaniu przeciwko GKS-owi Bełchatów. Z powodu żółtych kartek w Górniku nie wystąpi Tomasz Hajto. Debiut Kasperczaka ekscytuje całe polskie środowisko piłkarskie.
- Po ledwie kilku treningach w debiucie trudno oczekiwać cudów, ale sama zmiana szkoleniowca i pojawienie się fachowca takiego kalibru na pewno będzie psychologicznym uderzeniem, które mobilizująco podziała na zespół Górnika - mówi Włodzimierz Lubański, jedna z ikon zabrzańskiej jedenastki.