Pierwszy mecz po przerwie zimowej wrocławianie rozegrają 18 lutego z Ruchem, czasu na ewentualne odwołanie będzie więc niewiele.
- Uznaliśmy, że nie ma potrzeby zwołania posiedzenia na wcześniejszy termin. Zbierzemy się we wtorek i pochylimy nad dokumentami. Zarówno nad opinią z Wydziału Bezpieczeństwa, jak i obszerną korespondencją nadesłaną przez klub i władze Wrocławia, w której gospodarze wyjaśniają, dlaczego stadion nie jest gotowy na przyjęcie kibiców gości - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" szef Komisji Licencyjnej Hilary Nowak.
Przypomnijmy, że Śląsk nie dostał jeszcze licencji od PZPN-u na rozgrywanie spotkań na nowym wrocławskim stadionie, ponieważ chciał on swoje wiosenne mecze na tym obiekcie koniecznie rozgrywać bez udziału kibiców gości. Na to nie zgodził się ostatnio Wydział Bezpieczeństwa działający przy piłkarskiej centrali.
Opinia wydziału jest bardzo ważna dla Komisji Licencyjnej. Jeżeli ta nie zgodzi się na występy Śląska na stadionie na Maślicach, to piłkarze lidera
T-Mobile Ekstraklasy będą musieli wrócić na stary obiekt przy ul. Oporowskiej.