Ruch - Wisła 1:3. Gol Niedzielana nie wystarczył

pp, PAP
2009-12-06, ostatnia aktualizacja 2010-01-04 15:10

Wisła Kraków - mimo, że znów zagrała bez Pawła Brożka - potrafiła pokonać w Chorzowie aspirujący do gry o najwyższe cele Ruch.

Franciszek Smuda z lewej
fot. Marcin Miler / Agencja Gazeta
Franciszek Smuda z lewej


Już w 30 sekundzie gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale Andrzej Niedzielannie wykorzystał sytuacji sam na sam z Mariuszem Pawełkiem. Na kolejną groźnąsytuację trzeba było czekać ponad 10 minut - w 12. min groźnie uderzył ŁukaszJanoszka ale obok bramki.

Po kwadransie napór chorzowian osłabł, ale w 24. min wiślacy niemalsprezentowali gola gospodarzom. Bramkarz Wisły tak wybijał piłkę spod własnejbramki, że ta trafiła w Niedzielana i o mało nie wpadła do siatki.

Wiślacy odpowiedzieli dopiero w 34. min., kiedy strzał Tomasa Jirsaka (dostałpiłkę od Małeckiego) w sytuacji sam na sam obronił Krzysztof Pilarz. Donietypowej sytuacji doszło w 53. min., kiedy to po jednej akcji aż trzechpiłkarzy dostało żółte kartki - najpierw wiślacy Junior Diaz i Tomas Jirsak,a potem Niedzielan (dwaj pierwsi za faule, ostatni za niesportowe zachowanie).

W 59. min chorzowianie objęli prowadzenie po tym, jak Niedzielan wykorzystałsytuację sam na sam z bramkarzem Wisły. Co ciekawe, krakowianie tak naprawdęzaczęli dobrze grać dopiero po stracie gola, który zadziałał na nich jakpłachta na byka.

Tylko siedem minut gospodarze cieszyli się z prowadzenia. Po dośrodkowaniuWojciecha Łobodzińskiego Patryk Małecki zgrał piłkę do Piotra Brożka, a tenumieścił ją w siatce.

Dwie minut później znowu było groźnie pod bramką Krzysztofa Pilarza. aleMałecki próbował strzelać ze zbyt ostrego kąta i gol nie padł. W 78. min porzucie wolnym - wykonywanym przez Piotra Brożka - uderzeniem głową na 2:1 dlaWisły podwyższył Marcelo. Trzecią bramkę dla krakowian Małecki zdobył pokontrze i świetnym podaniu Diaza.

Przed spotkaniem ekstraklasy odbył się mecz towarzyski, w którym drużynaodlbojów Ruchu (złożona z zawodników z zespołów mistrzowskich "Niebieskich"z lat 1979 i 1989) zremisowała z Reprezentacją Śląska 1:1. Bramki zdobyli:Dariusz Gęsior - Marek Koniarek.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego minutą ciszy uczczono pamięć zmarłego kibicaRuchu. Gospodarze zadbali o "mikołajowy" nastrój na stadionie. Kibicom przedmeczem rozdawano nietypowe czapeczki św. Mikołaja - w kolorze niebieskim.

Po meczu powiedzieli:

Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
Przegraliśmy z klasową drużyną. Należyżałować, że wygranej czy remisu nie udało nam się dowieźć do końca. Jednakkrakowianie przeprowadzili bardzo dobre zmiany.

Maciej Skorża (trener Wisły): Wygraliśmy bardzo ważny mecz, jestem szczególniezadowolony bo potrafiliśmy odwrócić losy spotkania. Gol Niedziela postawił nasw bardzo trudnej sytuacji, jednak zespół pokazał charakter.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy