Pavol Balaż: Może Polacy poświętowali?

dsz, PAP
2008-10-14, ostatnia aktualizacja 2008-10-14 10:14

Może polscy piłkarze poświętowali po meczu z Czechami i będą mniej skoncentrowani na spotkanie ze Słowacją? - przyznaje w rozmowie zawodnik Ruchu Chorzów Pavol Balaż.

W środę w Bratysławie odbędzie się spotkanie Słowacja - Polska w grupie 3 eliminacji mistrzostw świata.

- Ciężko powiedzieć, czy słowacką drużynę zadowoli remis - powiedział piłkarz "Niebieskich".

Balaż od kilkunastu miesięcy jest piłkarzem Ruchu, a w klubie z Chorzowa występują też jego dwaj rodacy - Martin Fabusz i Gabor Straka.

- Wspólnie oglądaliśmy sobotnią potyczkę z Czechami. Komu kibicowaliśmy? Chcieliśmy remisu, ale jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa Polski, bo to była zasłużona wygrana - dodał 24-letni pomocnik. Jego zdaniem, w polskim zespole najlepiej zagrał Jakub Błaszczykowski.

- O sile ekipy decydowało też kilku innych kadrowiczów, m.in. Roger i Rafał Murawski - stwierdził.

Słowacki piłkarz nie miał natomiast możliwości zobaczenia w akcji swojej reprezentacji.

- Niestety, w Katowicach, gdzie mieszkam, nie odbieram słowackiej telewizji. Ale oczywiście znam wynik 3:1 i szczegóły spotkania z San Marino. Trener Vladimir Weiss nie miał wielu podstawowych zawodników, na czele z Hamsikiem i Skrtelem - powiedział.

Na Słowacji Balaż grał w OFK Tovarniky, Interze Bratysława i ZTS Dubnica nad Vahom. Do Polski sprowadził go trener Duszan Radolsky.

- Bardzo dobrze czuję się w Polsce, mentalność ludzi jest podobna jak w Słowacji, są serdeczni i pomocni. Nie jestem sam, bowiem mieszka ze mną dziewczyna, która w Katowicach studiuje. Wykłady ma w języku angielskim, lecz uczy się też polskiego. Z waszych potraw uwielbiam żurek, a często sięgam też po ryby i makarony - zakończył Balaż, który bardzo dobrze mówi po polsku.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów