Listkiewicz nowym prezesem Polonii? »Jutro mija dokładnie pięć miesięcy od przejęcia przez właściciela "Czarnych Koszul" Józefa Wojciechowskiego występującego w ekstraklasie Groclinu Grodzisk Wlkp. Do Warszawy za 25 mln zł (uwzględniając późniejsze wykupienie kart zawodniczych Tomasza Jodłowca, Radosława Majewskiego i Sebastiana Przyrowskiego) przyszło większość piłkarzy, którzy w poprzednim sezonie zajęli trzecie miejsce w ekstraklasie, zdobyli Puchar Ekstraklasy, grali w półfinale Pucharu Polski. Zastąpili na Konwiktorskiej tych, którzy mimo pensji i nazwisk pierwszoligowych nie potrafili wywalczyć awansu z II ligi.
Wcale nie było pewne, czy pomysł przejęcia klubu wypali pod względem sportowym. Zawodnicy dawnego Groclinu długo trwali w niepewności, nie wiedzieli, w jakim mieście osiądą. Część z nich wynajęła już mieszkania we Wrocławiu, gdzie w pierwszych miesiącach roku miał sprzedać swój klub Zbigniew Drzymała. Na pierwszym letnim obozie przygotowawczym dowiedzieli się, że przeprowadzą się do Szczecina, aby ostatecznie dostać wiadomość, że będą reprezentowali Polonię.
Jeszcze po rozpoczęciu sezonu część zawodników jeździła na treningi z całym dobytkiem w samochodzie, mieszkając w hotelach. Nie przysłużyło się to budowaniu dobrej atmosfery w zespole. Na szczęście dla Polonii sezon rozpoczął się z opóźnieniem. Gdyby "Czarne Koszule" musiały grać mecze z Arką Gdynia i Piastem Gliwice na przełomie lipca i sierpnia, a nie w listopadzie - to pewnie wtedy miałyby nawet 6 pkt mniej.
Nowy zespół, do którego ze starej Polonii trener Jacek Zieliński wybrał siedmiu zawodników, od razu został rzucony na głęboką wodę. Na inaugurację zagrał na Łazienkowskiej z Legią. W derbach pierwszy raz od siedmiu lat zdobył punkt. Mimo porażki za tydzień z Wisłą, ale po niezłym meczu, stało się jasne, że Polonia będzie kontynuowała sportowe tradycje Groclinu, a nie męczącego się przez ostatnie lata w II lidze lub w drugiej połowie tabeli ekstraklasy zespołu "Czarnych Koszul".
Drużyna z Konwiktorskiej przełamywała kolejne historyczne bariery. Została po raz pierwszy od sześciu lat liderem ekstraklasy, nie przegrała 11 meczów z rzędu, straciła zaledwie dziewięć bramek w 17 meczach (klubowe rekordy), Sebastian Przyrowski nie puścił gola przez 526 minut, przez co o mały włos nie poprawił dorobku Macieja Szczęsnego z 2000 r., Daniel Mąka w Bytomiu zaliczył pierwszy wyjazdowy hat trick od 1939 r., 3 minut zabrakło do odniesienia zwycięstwa po 58 latach w derbach na Konwiktorskiej z Legią w meczu Pucharu Ekstraklasy (choć ostatecznie wynik zweryfikowano na 3:0 dla Polonii). Osiągnięcia tej drużyny dokonane przez ostatnie miesiące można mnożyć. Nie było lepszej jesieni w historii "Czarnych Koszul".
Asystent Leo Beenhakkera Rafał Ulatowski podkreśla, że Polonia osiągnęła wysoką pozycję w pierwszej części sezonu, nie mając lidera. - W każdym meczu błyszczy kto inny. Siłą są rezerwowi. Jak wejdą, drużyna gra tak samo - mówił w wywiadzie dla "Gazety". Dobrze pokazuje to ostatnie spotkanie z Piastem Gliwice, w którym Polonia grała bez Filipa Ivanovskiego i Radka Mynarza, a mimo to wygrała i pierwsze z Legią, kiedy Przyrowskiego zastąpił 19-letni Michał Gliwa i bramki na Łazienkowskiej nie puścił. Niewątpliwie wysoko za tę rundę należy ocenić: Ivanovskiego, Jodłowca, Jarosława Latę, Mynarza, Przyrowskiego, Marka Sokołowskiemu. Mały plusik dać Łukaszowi Piątkowi, jedynemu piłkarzowi, którzy przebił się do ekstraklasy z dawnej Polonii.
Na osobne wyróżnienie zasługuje trener Jacek Zieliński. Scalił ten zespół w trudnych, nowych dla siebie warunkach. Stworzył dobrze rozumiejącą się drużynę. Nie miał przecież bazy treningowej, jaką miał w Grodzisku, po nieudanych meczach w Warszawie musiał wysłuchiwać krytycznych ocen właściciela klubu. Znalazł się też w niewdzięcznej sytuacji, odkąd w klubie zatrudniony został jako skaut Bogusław Kaczmarek. Zieliński miał na tyle silną osobowość, żeby pokonać te trudności. Jak długo?
Pytań dotyczących tego, co będzie się działo z Polonią tej zimy, jest więcej. Czy odejdzie któryś z reprezentantów Polski: Jodłowiec, Majewski, Przyrowski i ewentualnie, kto ich zastąpi? Jaki talent wyszuka Anthon Bruins Slot, były asystent Johana Cruyffa? Czy uda się znaleźć ośrodek treningowy na Marymoncie, czy w jakimkolwiek innym miejscu w stolicy albo w jej pobliżu. Odpowiedź na nie jest w tej chwili niemożliwa, a bez niej trudno przewidzieć, czy miejsce na podium po 17 meczach i mistrzostwo jesieni po zakończeniu rundy było szczytem możliwości Polonii w tym sezonie.
Liczba Polonii 6 - tyle razy Polonia była liderem ekstraklasy w tym sezonie. Po 17 kolejkach zajmuje trzecie miejsce z punktem straty do prowadzących Lecha i Legii.