Radosław Majdan trafi do aresztu

Grzegorz Szaro, Gdańsk
2008-10-14, ostatnia aktualizacja 2008-10-14 15:00

Może tam spędzić 30 dni. Decyzję podjął gdański Sąd Rejonowy

Radosław Majdan i jego obrońca Marek Mikołajczyk
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Radosław Majdan i jego obrońca Marek Mikołajczyk
Bramkarz warszawskiej Polonii od grudnia ub. roku jest wzywany do sądu jako świadek w procesie kibica gdańskiej Lechii Bartosza P., oskarżonego o rzucanie bananami w ciemnoskórych piłkarzy Pogoni Szczecin (doszło do tego przed dwoma laty, podczas meczu na stadionie Lechii).

Majdan nie stawił się na kilku kolejnych rozprawach. Musi też zapłacić 3 tys. zł grzywny, którą sędzia Beata Majkowska nałożyła wiosną tego roku, po kolejnej nieobecności piłkarza. W końcu nie wytrzymała. - W ocenie sądu takie zachowanie świadka wskazuje na celowe i uporczywe uchylanie się od złożenia zeznań - uzasadniła wtorkową decyzję sędzia.

Najpóźniej w czwartek postanowienie sądu o zastosowaniu aresztu wobec bramkarza Polonii zostanie wysłane do stołecznej policji. Gdy tylko policjanci ustalą miejsce pobytu, trafi on za kratki, gdzie poczeka na kolejną rozprawę przed gdańskim sądem.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów