Mynarz: W Czechach nie boją się Polaków

not. ok
2008-10-11, ostatnia aktualizacja 2008-10-11 10:11

- W Czechach nie boją się Polaków, ale nie ma mowy o tym, żeby polską reprezentację lekceważyć. Odnoszą się do niej z szacunkiem - mówi kapitan Polonii Warszawa, były piłkarz Sparty Praga i Dukli Pribram

- W Czechach nie boją się Polaków, ale nie ma mowy o tym, żeby polską reprezentację lekceważyć. Odnoszą się do niej z szacunkiem. Nikomu nie przeszłoby przez myśl, że jedziemy po łatwe zwycięstwo. Piłkarze czescy wiedzą, że atmosfera na stadionie w Chorzowie będzie gorąca i tego trochę się boją. Polscy piłkarze? Petr Czech powiedział niedawno, że Artur Boruc to jeden z dziesięciu najlepszych bramkarzy na świecie. Wszyscy nastawiają się na to, że to on zagra w bramce Polaków. Też tak myślę. Znam Fabiańskiego z polskiej ligi, ale bardziej cenię Boruca i myślę, że to on powinien zagrać - mówi Mynarz.

- Naszym najsilniejszym punktem jest bramkarz, niezła pomoc i Milan Barosz. Jemu dobrze zrobiła przeprowadzka z Francji do Turcji, w ostatnich czterech meczach strzelił siedem goli. Jest w formie. Jeżeli miałbym ostrzec Polaków przed czymś, to przed stałymi fragmentami w wykonaniu naszej reprezentacji. Mamy kilku dobrze główkujących piłkarzy. Oni stwarzają ciągłe zagrożenie po zagraniach z rożnych i wolnych - uważa kapitan Polonii Warszawa.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów