Piast - Polonia Bytom 1:0. Afera koszulkowa w bytomskiej drużynie

Maciej Blaut, Wodzisław
2008-10-31, ostatnia aktualizacja 2008-11-01 00:01

Poloniści zagrali przeciwko Piastowi Gliwice w strojach... Odry Wodzisław. Czarne trykoty bytomian były zbyt podobne do granatowych koszulek gliwickich piłkarzy, więc sędzia nie zgodził się na ich użycie.

11. kolejka. Piast - Polonia B. 1:0
Fot. MARCIN TOMALKA / AG
11. kolejka. Piast - Polonia B. 1:0


- W niższych ligach spotykałem się już z takimi przypadkami. Ale, żeby w ekstraklasie zespół nie miał odpowiednich strojów?! - nie mógł się nadziwić arbiter Jacek Granat. Sędzia, demonstrując na dowód koszulki obu śląskich zespołów, tłumaczył: - Z Gliwic do Bytomia jest blisko, więc nawet za pomocą gołębia pocztowego można się był dogadać. A tu proszę... Zresztą spodenki i getry też były podobne. Nie było wyjścia, goście musieli zmienić stroje - przekonywał.

Mecz Piasta z Polonią odbywał się na stadionie w Wodzisławiu. Zdesperowani działacze Polonii wpadli więc na pomysł, aby pożyczyć komplet strojów od miejscowej Odry. Wystarczyło tylko pozaklejać plastrami niektóre napisy i już można było grać. - To się nie powinno zdarzyć - kręcił głową Grzegorz Podstawek, napastnik z Bytomia.

Działacze Polonii byli wściekli na kierownika swojego zespołu 75-letniego Wacława Kruczkowskiego. - Mamy tylko dwa komplety strojów. Żaden z nich by się nie nadawał - rozkładał ręce Kruczkowski. Blamażu można było jednak uniknąć. - Gdyby ktoś dał nam znać przed meczem, że jest problem, to my przywieźlibyśmy zupełnie inny komplet - przyznał Janusz Bodzioch, menedżer Piasta.

Śląskie derby upłynęły więc pod znakiem afery koszulkowej. Mecz stał na dość przeciętnym poziomie. Gliwiczanie wygrali po golu zdobytym w drugiej połowie przez Macieja Michniewicza. 31-letni boczny obrońca Piasta przez wiele lat słynął z tego, że... nie strzelał goli. Pierwsze trafienie w karierze zaliczył w maju tego roku, jeszcze w drugiej lidze. Gol w meczu z Polonią to jego pierwsze trafienie w ekstraklasie. - Mam już dwie bramki. To jakiś szczęśliwy rok - uśmiechał się gracz Piasta.

Po meczu powiedzieli


trener Polonii Marek Motyka: Na własne życzenie przegraliśmy ten mecz. Mieliśmy idealną sytuację w pierwszej połowie. Druga połowa została przez nas przespana, a rywal wykorzystał czytelną sytuację. Mam o to pretensje do obrońców.

trener Piasta Marek Wleciałowski: Spotkanie było wyrównane, oba zespoły miały bramkowe okazje. Mecz był dla nas ważny, bo celem jest kontakt ze strefą środkową tabeli. I wykonaliśmy krok w tym kierunku.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów