Piast Gliwice nie ma gdzie grać

Maciej Blaut
2008-10-16, ostatnia aktualizacja 2008-10-16 12:25

Do derbowego meczu gliwickich piłkarzy z Ruchem Chorzów pozostało zaledwie kilka dni. Tymczasem wciąż nie wiadomo, gdzie odbędzie się to spotkanie. Umowa Piasta o wynajem stadionu Odry wygasła, a w Bytomiu niezbyt chętnie widziałaby go miejscowa policja.

W Wodzisławiu piłkarze Piasta cieszyli sie po wygranych z Cracovią i ŁKS-em.
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
W Wodzisławiu piłkarze Piasta cieszyli sie po wygranych z Cracovią i ŁKS-em.
Najbliższy mecz ligowy Piast rozegra w sobotę w Krakowie z Wisłą. W Gliwicach częściej niż o spotkaniu z mistrzem Polski rozmyśla się o następnej kolejce ligowej. Mecz "Piastunek" z Ruchem zaplanowano na piątek 24 października. Choć do jego rozegrania pozostało niewiele czasu, to wciąż nie wiadomo, gdzie to spotkanie się odbędzie!

Wyjścia są dwa: stadion Odry w Wodzisławiu lub Polonii w Bytomiu. Te obiekty zgłoszono bowiem we wniosku licencyjnym Piasta na występy w ekstraklasie. Do tej pory gliwiczanie grali w Wodzisławiu. Umowa o wynajem tego stadionu obowiązywała jednak tylko na trzy mecze i już wygasła. Działacze z Gliwic nie są chętni do jej przedłużania. Od zawsze powtarzali, że odległość z Gliwic do Wodzisławia jest zbyt wielka i uciążliwa dla kibiców. Inna sprawa to zbyt wygórowana - zdaniem przedstawicieli gliwickiego klubu - cena wynajmu tego stadionu. Przypomnijmy, że przed sezonem doszło nawet do sporu Piasta z Odrą na ten temat. Gliwicki klub groził wówczas wycofaniem się z ekstraklasy. Ostatecznie porozumienie udało się osiągnąć, ale wiadomo było, że po trzech meczach Piast zechce się z Wodzisławia wynieść.

Problem w tym, że nie wiadomo, czy Bytom przygarnie gliwickich piłkarzy. - W poniedziałek działacze Piasta do nas zadzwonili w tej sprawie, a we wtorek przysłali dokumentację. Tyle że jest ona niekompletna i niepełna. Nie ma w niej żadnej koncepcji zabezpieczenia ich meczów - mówi asp. szt. Adam Jakubiak, rzecznik bytomskiej policji.

Policja nie ukrywa, że jest sceptycznie nastawiona do pomysłu gry Piasta w Bytomiu. - Stadion przy ul. Olimpijskiej jest przystosowany tylko do obecności na nim kibiców Polonii oraz drużyny przyjezdnej. Dlaczego? Choćby dlatego, że płotek oddzielający sektor kibiców gospodarzy od boiska ma tylko metr wysokości - dodaje Jakubiak.

Co na to działacze Piasta? - Nie mogliśmy wcześniej składać wniosku do policji, bo przecież na stadionie Polonii trwał remont i nie był on w pełni dopuszczony do rozgrywek - przypomina Józef Drabicki, dyrektor Piasta.

Wciąż nie ma także ostatecznego porozumienia Piasta z Polonią, która jest właścicielką kontenerów służących na ul. Olimpijskiej jako zaplecze techniczne. - Powinniśmy się dogadać. Choć nie ukrywam, że w kolejce już czeka Cracovia, która także jest zainteresowana grą u nas ze względu na remont swojego obiektu - mówi Damian Bartyla, prezes Polonii.

W rozmowach może pojawić się jeszcze jeden poważny punkt sporny. Jak dowiedziała się "Gazeta", Piast chciałby, aby mecz ich zespołu z Polonią odbył się w... Wodzisławiu. Przyczyna jest oczywista: w Gliwicach nie chcą forować Polonii, która zagrałaby w Bytomiu jako gość.

W Gliwicach liczą na przychylność bytomskiego magistratu. To od prezydenta Bytomia ostatecznie zależy, czy Piast będzie mógł zagrać w tym mieście. - W zeszłym roku Chorzów pomógł Polonii. Liczymy, że teraz Bytom pomoże Piastowi - kończy Drabicki.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów