Podczas meczu pucharowego z Legią Warszawa obrońca z Litwy doznał urazu łąkotki i będzie musiał poddać się operacji. Na boisku pojawi się dopiero w rundzie wiosennej, dlatego na prawej obronie występują Adrian Woźniczka albo Dejan Ognjanović. W sobotnim meczu większe szanse ma Czarnogórzec, który wrócił już do dobrej formy sprzed kontuzji. Kolejnym powodem do zadowolenia jest powrót do drużyny Dariusza Stachowiaka i Rafała Kujawy, którzy wznowili normalne treningi. Niestety wczoraj okazało się, że do Gliwic nie pojedzie rekonwalescent Drumlak.
Niestety, zespół z al. Unii w obecnej formie może mieć kłopoty z wywalczeniem trzech punktów. Łodzianie ostatnie dwa mecze - z Arką Gdynia i Lechem Poznań - przegrali wysoko, praktycznie nie stwarzając sytuacji do zdobycia gola. Chojnacki nie ukrywa, że bardzo przeżył fatalną serię, bo dawno nie zdarzyło mu się przegrać dwóch spotkań z rzędu.
Czy zatem łodzianie mogą mieć nadzieję na zwycięstwo w Wodzisławiu, gdzie swoje pojedynki w roli gospodarza rozgrywa drużyna z Gliwic? Na pewno, lecz trzeba zagrać zdecydowanie lepiej niż w ostatnich spotkaniach. Teoretycznie trener ŁKS nie ma się czego obawiać, bo w tym sezonie Piast u siebie pokonał tylko Cracovię 2:0, a stracił punkty z Arką Gdynia (1:2). Z wyjazdów przywiózł zaledwie punkt (zremisował w Bełchatowie). Ten skromny dorobek sprawił, że gliwiczanie zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Z pewnością będą jednak bardzo umotywowani, bo w razie zwycięstwa z ŁKS wyprzedzą go w tabeli.
Ale podopieczni Marka Wleciałowskiego w ostatnich czterech spotkaniach strzelili tylko jednego gola (Łukasz Krzycki w pojedynku z Legią), a stracili aż siedem. W Gliwicach wierzą, że w sobotę niemoc strzelecka może zostać zakończona, gdyż gotowi do gry będą doświadczeni napastnicy - Marcin Bojarski i Marcin Folc. Nie zagrają kontuzjowani Paweł Gamla, Krzysztof Kukulski i Marcin Adamek.
Łodzianie pojechali do Wodzisławia już wczoraj. Przed wyjazdem trener Chojnacki zapowiedział, że celem jego podopiecznych są trzy punkty. Jednocześnie przestrzegł swoich graczy, aby nie sugerowali się lokatą przeciwnika. - W Piaście gra kilku naprawdę dobrych piłkarzy, jak choćby Bojarski - stwierdził.
Po raz ostatni łodzianie wystąpili w Wodzisławiu ponad rok temu, kiedy zremisowali z Odrą 2:2. Natomiast z Piastem na wyjeździe grali 10 czerwca 2006 roku, przegrali 0:1, ale mimo to awansowali do ekstraklasy.