- Pospacerowaliśmy już nad morzem, odetchnęliśmy trochę świeżym powietrzem. Było dość chłodno, ale słońce świeciło, więc w sumie było bardzo przyjemnie - uśmiecha się Dietmar Brehmer, drugi trener Polonii.
Bytomianie wcale nie urządzili sobie nad morzem krótkich wakacji. - Przyjechaliśmy wcześniej, by lepiej zapoznać się ze sztuczną murawą, na której Arka rozgrywa wiosną swoje mecze. Dla nas to niby żadna nowość, bo w Bytomiu też mamy sztuczną trawę, ale tak naprawdę staramy się jej... unikać - mówi Brehmer, przypominając, że gra na takiej nawierzchni niesie za sobą większe ryzyko kontuzji.
W naszym zespole nie będą mogli zagrać narzekający na urazy Piotr Kulpaka i Adrian Basta. W porównania do ostatniego spotkania z meczowej osiemnastki wypadli Łukasz Tymiński i Vladimir Milenković. Zastąpią ich wracający do składu po pauzie za żółte kartki Peter Hricko oraz czekający na debiut w bytomskim zespole Wojciech Reiman.
- Obserwowałem ostatni mecz Arki z Polonią Warszawa i - szczerze mówiąc - nie dało się na to patrzeć. Powodem był jednak stan boiska w stolicy, który uniemożliwiał normalną grę. Dla mnie bardziej miarodajny był mecz z Cracovią, który Arka wygrała (2:0). Na pewno musimy zwrócić uwagę na Joela Tshibambę, to bardzo groźny napastnik - ostrzega Brehmer.
Przypomnijmy, że po powrocie do ekstraklasy Polonia mierzyła się z Arką trzykrotnie i za każdym razem wygrywała.