Trener Marek Motyka po raz pierwszy w sezonie ma tak szerokie pole manewru przy wyborze podstawowego składu. - Mam ból głowy, ale zawsze... chciałem go mieć. Przy wybieraniu jedenastki mogę nawet rzucać monetą - żartuje. Z niezbyt ciężkimi urazami walczą jedynie młodzieżowcy w kadrze Polonii - Robert Wojsyk i Mateusz Kamiński.
Motyka nie jest absolutnie zwolennikiem zasady, aby nie zmieniać zwycięskiego składu (Polonia zwyciężyła ostatnio Cracovię 2:0). - Zawodnicy, który wtedy wystąpili, będą preferowani, ale jeśli ktoś się potem ślizgał na treningach, to z GKS-em nie zagra. Rywal jest przecież z najwyższej półki - zapowiada Motyka.
Przypomnijmy, że trenerem GKS-u jest Paweł Janas, dawny kolega Motyki z reprezentacji Polski. Bełchatowianie mają bezpośrednio przygotowywać się w Tarnowskich Górach. Ostatnio na taki manewr przed meczem z polonistami zdecydowała się Lechia Gdańsk i w Bytomiu poległa. Czy teraz będzie podobnie?