Legia gra w Łodzi z ŁKS

Maciej Weber
2008-10-18, ostatnia aktualizacja 2008-10-18 16:56

- Nie ma łatwych przeciwników. Jeżeli choć minimalnie kogoś się zlekceważy, to może przykro się skończyć - mówi trener Jan Urban przed sobotnim meczem z 13. w tabeli ekstraklasy zespołem ŁKS w Łodzi. Nie zagrają Miroslav Radović, Ariel Borysiuk i Wojciech Szala. Zdrowi są już Jan Mucha i Jakub Wawrzyniak


Fot. Kuba Atys / AG
- Mamy wielkie kłopoty z linią defensywną - przyznaje szkoleniowiec wicelidera. - W kadrze na mecz znalazł się Dickson Choto, ale ma problemy z kolanem. Nie wyleczył się Wojtek Szala, Inaki Descarga dopiero wznowił treningi. Do zdrowia nadal nie wrócił Pance Kumbev. Kontuzjowany w meczu kadry Jakub Wawrzyniak zapewnia natomiast, że nic mu nie dolega. Tak samo zdrowy jest Janek Mucha. W ten sposób do podstawowego składu na prawą obronę wraca Jakub Rzeźniczak.

ŁKS w ośmiu dotychczasowych spotkaniach zdobył zaledwie siedem punktów. W rozegranym już w tym sezonie meczu Pucharu Ekstraklasy legioniści ograli łodzian 3:0 i w ogóle we wszystkich rozgrywkach od dwóch lat wygrywają z nimi wszystko - udało im się już osiem razy z rzędu. - I tym razem musi być tak samo. Zwycięstwo pozwoli dużo spokojniej podejść do meczu z Wisłą za tydzień. Gdybyśmy nie zdobyli kompletu punktów, musielibyśmy znowu odrabiać straty i byłoby nieprzyjemnie. Był przecież moment, że Wisła miała nad nami pięć punktów przewagi. Nie chcemy tego powtarzać - deklaruje Urban.

Przed dzisiejszym spotkaniem największe kłopoty ma Legia z obroną, ale nie są to kłopoty jedyne. Zamieszanie jest także w pomocy. Ariel Borysiuk wyjechał na zgrupowanie reprezentacji juniorów przed meczami eliminacyjnymi. Miroslav Radović pauzuje za cztery żółte kartki, co akurat nie jest aż tak niekorzystne. Przez to wyczyszcza konto przed spotkaniem z Wisłą, a poza tym będzie można zobaczyć, jak radzą sobie dublerzy. Brakuje podstawowego prawego pomocnika, tak nie ma także lewego (Edson dopiero od poniedziałku ma wznowić treningi). Przez to szansę dostaną Maciej Rybus i przede wszystkim Marcin Smoliński. Ten zawodnik, który zimą znów będzie rozglądać się za nowym klubem, ma dobry okres. W derbach z Polonią w PE strzelił gola i miał asystę. Do kadry na sezon zmieścił się w ostatniej chwili. Szansę na grę ma także przez długotrwały uraz Sebastiana Szałachowskiego.

Przez to, że nie ma odgrywającego ostatnio rolę defensywnego pomocnika Borysiuka, w składzie znalazł się Martins Ekwueme, który dobrze spisał się w meczu z Polonią i dla którego także początkowo brakowało miejsca w kadrze na sezon. Jest prawie pewne, że Nigeryjczyk zagra po raz pierwszy w tym sezonie ligowym. Do meczowej 18 Urban nie powołał ani Hiszpana Tito, ani Aleksandara Vukovicia. Brak byłego kapitana zespołu powoli przestaje być niespodzianką. Serb zadeklarował, że w zimie będzie chciał z Legii odejść, trener już na niego nie liczy.

Już trzy kartki od początku sezonu zebrał Roger Guerreiro. Gdyby polski Brazylijczyk został ukarany także dzisiaj, wówczas nie zagrałby za tydzień z Wisłą. - Musi uważać. Wiadomo, że prędzej czy później tę kartkę dostanie, ale dobrze byłoby, gdyby nie stało się to teraz - mówi Urban. - Gramy w lidze po przerwie spowodowanej meczami reprezentacji. W takich momentach zawsze jest pewna niewiadoma, czy to nie zaszkodzi drużynie będącej w uderzeniu. Jednak mecz w Pucharze Ekstraklasy z Polonią pokazał, że jesteśmy w dobrej dyspozycji. Ja jednak wolę fakty. Mniej gadania, więcej roboty, musimy udowodnić to na boisku. W piłce zdarzają się różne rzeczy.

8

tyle meczów z rzędu wygrała Legia z ŁKS-em

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów