Działacze ŁKS-u wysyłają swojego bramkarza do... okulisty

wyb. pp
2008-10-10, ostatnia aktualizacja 2008-10-10 10:03

PRZEGLĄD PRASY. - Pełnienie funkcji kapitana ŁKS było dla mnie zaszczytem, ale musiałem zrezygnować. Oddałem opaskę kapitana, bo nie potrafiłem załatwić pewnych ważnych dla drużyny spraw - oznajmił niespodziewanie Bogusław Wyparło, czytamy w "Przeglądzie Sportowym".


Fot. Ma3gorzata Kujawka / AG???????
- Wiem, że to ikona klubu, ale zamierzam z nim porozmawiać. Może obniżka formy wynika z jego złego staniu zdrowia? - zastanawiał się prezes piłkarskiej spółki ŁKS Szczepan Miłosz, wspominając jednocześnie historię innego bramkarza sprzed lat, który bronił coraz słabiej, bo pogarszał mu się wzrok. Później wycofał się z tych słów, twierdząc, że nigdy ich nie wypowiedział.

- Czekałem kilka dni na zdementowanie tej informacji albo przeprosiny, ale się nie doczekałem. Dlatego uważam, że była to autentyczna wypowiedź. Między innymi z tego powodu zrezygnowałem z funkcji kapitana. Złożyło się na to również wiele innych czynników, ale są to wewnętrzne sprawy drużyny i nie chcę opowiadać o nich publicznie. A co do mojego zdrowia, to czuję się bardzo dobrze i nic mi nie dolega - twierdzi Wyparło.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów