W czwartek Tomasz Arteniuk miał poprowadzić trening ŁKS-u. Ale nie podpisał kontraktu i... nie wiadomo czy podpisze. Nowym kandydatem jest Szatałow, jesienią zwolniony z Cracovii.
Szefowie ŁKS rozmyślili się i już nie chcą Arteniuka. W czwartek złożyli ofertę Szatałowowi, który w poprzednim sezonie uratował przed spadkiem Cracovię, a wcześniej prowadził Polonię Bytom. Krakowski klub zapłacił zresztą bytomskiego za wcześniejsze rozwiązanie kontraktu. Został zwolniony z Cracovii we wrześniu ubiegłego roku po dwóch kolejnych porażkach na własnym boisku: 0:1 z ŁKS i 0:1 ze Śląskiem
Wrocław.
Szkoleniowiec potwierdził nam, że otrzymał propozycję, lecz poprosił o czas do namysłu. - Bo miałem trochę inne plany - dodał.