Najbardziej zapracowany polski klub. Lechowi zabraknie pary?

Radosław Nawrot, Bartosz Nosal, Poznań
2008-11-10, ostatnia aktualizacja 2008-11-10 10:04

Ponad 30 spotkań rozegrają w tej rundzie najbardziej obciążeni piłkarze Lecha Poznań. To rekord. Dlatego trener Franciszek Smuda zwrócił się do Leo Beenhakkera, aby odpuścił im choć grę w towarzyskim meczu kadry z Irlandią


Fot. Tomasz Kaminski / AG
Lech rozbija Lechię. Skrót meczu »

Beenhakker powołał Grzegorza Wojtkowiaka, Rafała Murawskiego i Roberta Lewandowskiego, a Bartosz Bosacki, Tomasz Bandrowski i Sławomir Peszko są na liście rezerwowych. - Gdyby to był mecz o punkty, słowa byśmy nie powiedzieli. To jednak tylko mecz towarzyski. Jeśli nasi gracze pojadą, wrócą dodatkowo zmęczeni akurat na nasz kolejny pojedynek w Pucharze UEFA - w Moskwie z CSKA (27 listopada) - tłumaczy Smuda.

Trener Lecha rozmawiał już z Leo Beenhakkerem i mówi, że rozmowa była bardzo sympatyczna. - Leo jest pełen zrozumienia dla naszej sytuacji i jest gotów rozważyć raz jeszcze sprawę powołań graczy Lecha - relacjonuje Smuda. - Umówiliśmy się, że poczekamy do środy. Wtedy jest kolejka ligowa. Jeśli nasi zawodnicy będą zbyt zmęczeni, Leo wymieni ich na nowych graczy.

Niewiele to pomoże, bo nawet bez pojedynku z Irlandią najlepszych graczy "Kolejorza" i tak czeka do końca roku jeszcze 12 spotkań. To średnio prawie dwa mecze na tydzień, wliczając w to Boże Narodzenia i sylwestra. A już w tej chwili rekordziści w Lechu mają rozegrane po 23 spotkania. To Rafał Murawski i Dimitrije Injac. Grzegorz Wojtkowiak, Robert Lewandowski, Hernan Rengifo i Manuel Arboleda zagrali po 22 mecze, co np. Wojtkowiakowi daje ponad 2000 minut na boisku.

Jeżeli Smuda nie będzie oszczędzał swoich graczy, w grudniu poprawią oni rekordy wyśrubowane ostatnio przez piłkarzy Wisły, Amiki czy Dyskobolii, czyli polskich klubów, które - tak jak Lech - w XXI wieku nie odpadały w eliminacjach do pucharów. Tam najbardziej aktywni zawodnicy mieli rozegrane po 27-28 spotkań. Wygląda na to, że w "Kolejorzu" nazbiera się kilku piłkarzy z dorobkiem ponad 30 meczów.

Nic dziwnego, że Smuda pytany o to, co zrobić, by Lech nie tracił punktów w lidze, odparł: - Dokupić dwóch-trzech graczy, bo z tego zespołu wyciskamy już maksimum.

Po czym dodał: - Wymaga się ode mnie mistrzostwa Polski, ale przecież nie mogę wyjść i powiedzieć: odpuszczam europejskie puchary. Muszę grać o wszystko, na wszystkich frontach.

Jedynie Puchar Ekstraklasy ostentacyjnie odpuszcza. Do tego stopnia, że świadomie naraził się na walkower w meczu z Lechią Gdańsk, wystawiając juniorów. Smuda zapłacił już nawet karę za nazwanie Pucharu Ekstraklasy "niepotrzebną pasztetową". Teraz zatem gryzie się w język i używa eufemizmu "mój ulubiony puchar".

Robert Lewandowski, który do tego weekendu rozegrał 22 mecze i niedawno - jak cały Lech - miał obniżkę formy, mówi: - To dlatego, że tyle czasu spędzamy w podróżach. Dla takich piłkarzy jak ja, którzy dotąd tego nie doświadczyli, był to szok. Teraz już zaczynam się przyzwyczajać.

Smuda: - W ogóle nie możemy trenować. Do formy możemy dochodzić tylko meczami.

Lewandowski: - Ja nawet wolę dochodzić do formy w ten sposób.

Poza obciążeniami meczowymi dochodzą jeszcze kontuzje i choroby. Właśnie do gry po długiej kontuzji wrócił Marcin Kikut. Nabawił się urazu, gdy zataił przed meczem, że coś go boli. - To nie był aż taki ból, żebym musiał zaciskać żeby. A my walczyliśmy wtedy o puchary - mówił. Efektem były cztery miesiące przerwy w grze.

Po meczu z AS Nancy z kadry "Kolejorza" wyleciało trzech kolejnych zawodników. Dimitrije Injac przeziębił się tak, że leżał plackiem w łóżku z temperaturą 38,5 stopnia. Kontuzji doznali Rafał Murawski i Hernan Rengifo. - Trener Correa z AS Nancy na następujący po Pucharze UEFA mecz ligowy wymienia sześciu graczy. Ja nie mogę, bo nie mam 28-osobowej kadry - mówi Smuda. - Pozostaje mi pojechać do sklepu metalowego, żeby kupić jakiś klucz nasadowy i poskręcać skład przed meczem w Gdańsku.

Gracze Lecha Poznań w tym sezonie mieli już na rozkładzie:

- 12 spotkań ligowych
- 7 spotkań w Pucharze UEFA
- 5 spotkań kadry
- 2 spotkania w Pucharze Polski
- 4 spotkania w Pucharze Ekstraklasie

Łącznie: 30 spotkań możliwych do zagrania (2730 minut od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego - pamiętajmy, że jeden z meczów Lecha trwał 120 minut, a nie 90)

Najbardziej obciążeni w tej rundzie gracze Lecha Poznań (bez meczu z Lechią)

imię i nazwiskoekstraklasaUEFAkadraPPPErazem
Rafał Murawski10652023 gry, 1829 minut
Dimitrije Injac11702323 gry, 1579 minut
Grzegorz Wojtkowiak11722022 gry, 2010 minut
Manuel Arboleda117-2222 gry, 1949 minut
Hernan Rengifo10741022 gry, 1551 minut
Robert Lewandowski11731022 gry, 1398 minut
Semir Sztilić11702121 gier, 1617 minut
Piotr Reiss11402320 gier, 741 minut
Sławomir Peszko9701219 gier, 1429 minuty
Tomasz Bandrowski9612018 gier, 1422 minuty
Jakub Wilk8502318 gier, 1318 minut
Krzysztof Kotorowski10600016 gier,1470 minut
Bartosz Bosacki7610115 gier, 1187 minut
Zlatko Tanevski4202210 gier, 831 minut
Ivan Turina11237 gier, 630 minut
Ivan Djurdjević330107 gier, 526 minut


Piłkarzy ustawiliśmy według liczby meczów. Pominęliśmy spotkania Młodej Ekstraklasy (grali w niej np. Manuel Arboleda czy Jakub Wilk)
skróty: PUEFA - Puchar UEFA, PP - Puchar Polski, PE - Puchar Ekstraklasy

Do końca roku w wypadku Lecha Poznań mamy jeszcze w kalendarzu:

- 6 spotkan ligowych
- 3 spotkania w Pucharze UEFA
- 1 mecz w kadrze
- 2 mecze w Pucharze Ekstraklasy

Najbardziej aktywni i na dodatek grający w kadrze gracze Lecha mogą zatem teoretycznie zagrać jeszcze 12 spotkań. To maksymalna liczba, która może dojść do ich dotychczasowego dorobku. Może to zatem dać łącznie 34-35 spotkań.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów