- Przy braku czasu na regenerację, w przypadku gry systemem: sobota - środa - sobota potrzebna jest duża rotacja - twierdzi profesor, który pełnił funkcję fizjologa w drużynie Zagłębia Lubin. Jednak Smuda nie może sobie na te rotację pozwolić, bo Kolejorz nie ma aż tak silnej kadry. Lech musi więc sobie radzić innymi środkami - czytamy w gazecie.
- Mam na myśli wspomaganie na poziomie fizjologicznym. Więcej odnowy biologicznej, optymalne żywienie, duży nacisk na węglowodany, systematyczne nawadnianie - wylicza Chmura.
Kryzys przyszedł w najgorszym momencie. Lech przystępuje do bardzo trudnych spotkań w europejskich pucharach, a ostatnio wyglądał źle nawet na tle przeciwników z ekstraklasy. Widać, że brakuje im dynamiki. Ruchy są sztywne, brakuje płynności, a co za tym idzie - formy - zauważa profesor.