- Wolałbym grupę G (Valencia, Club Bruges, Rosenborg Trondheim, FC Kopenhaga, Saint-Etienne) lub C (Sevilla, VfB Stuttgart, Sampdoria Genua, Partizan Belgrad, Standard Liege). Z pierwszej Lech miałby większe szanse wyjść, na drugiej więcej by zarobił - tłumaczy Placzyński. Gdyby poznaniacy trafili na zespół z Anglii lub Niemiec, wpływy ze sprzedaży praw do transmisji byłby dwukrotnie większe niż teraz. Na meczu z klubem z Wysp zarobić można nawet 0,8 mln euro.