Przemysław Pitry: Trenera mamy wyjątkowego

Rozmawiał: Piotr Płatek
2008-10-06, ostatnia aktualizacja 2008-10-06 21:06

Kasperczak to wyjątkowy trener. Czasami bez słów potrafi nas zmotywować - mówi Przemysław Pitry, którego gol zapewnił Górnikowi pierwszy od dziewięciu lat punkt w meczu z Wisłą.


Fot. MARCIN TOMALKA / AG
Napastnik z Pszczyny musiał czekać na swoją pierwszą ligową bramkę w barwach Górnika aż do ósmej kolejki.

Piotr Płatek: Górnik był o krok od pokonania Wisły. Zabrakło tylko siedem minut.

Przemysław Pitry: Szkoda, że nie utrzymaliśmy tego wyniku, zabrakło naprawdę niewiele. Te punkty były nam strasznie potrzebne. Z drugiej strony jest też radość, bo zdobyć punkt w meczu z mistrzem kraju to nie jest taka prosta sprawa.

Po letnich sparingach, w których nastrzelał Pan dziewięć goli, m.in. Panathinaikosowi, byłem gotów się zakładać, że w sezonie znajdzie się Pan w trójce najlepszych ligowych strzelców. A tu cisza...

- Sam nie wiem, jak to wytłumaczyć, że się zaciąłem. Na pewno trochę brakowało szczęścia, w meczu ze Śląskiem sędzia nie uznał mi prawidłowo zdobytego gola. Mam nadzieję, że od spotkania z Wisłą będzie już tylko lepiej. Mogłem strzelić jeszcze jedną bramkę, wtedy komplet punktów mielibyśmy zapewniony. Ale i tak jestem zadowolony.

Na czym polega siła Henryka Kasperczaka jako trenera?

- To specyficzny człowiek. On sam w sobie jest ikoną trenerską. Jest niesamowicie zaangażowany w to, co robi. Naprawdę wielki fachowiec.

Kasperczak odstawił psychologa. Czy to oznacza, że on sam jest znakomitym specjalistą w tych sprawach?

- To świetny trener i nikt inny nie jest tu potrzebny. Umie do nas dotrzeć, potrafi nam przekazać to, co uważa za istotne. Ma w sobie wewnętrzny spokój, umie zmotywować, nic nie mówiąc.

Lech, z którego Pan odszedł latem, awansował właśnie do fazy grupowej Pucharu UEFA. Nie żałuje Pan?

- Nie mam czego żałować. Taką podjąłem decyzję. A co do poznaniaków, to cieszę się, że walczą dalej w pucharowych rozgrywkach. Kibicuję chłopakom, z którymi się kumplowałem i trzymam za nich kciuki.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów