Franciszek Smuda: Gratuluje moim piłkarzom charakteru. Ludzie mówili, że tylko Widzew miał charakter, a to nie tak. Każdy mój zespół go miał, i Lech też go ma. Dramaturgia w tym spotkaniu była podobna do tego słynnego meczu Widzewa w Kopenhadze. Wtedy byliśmy za burtą Ligi Mistrzów, a jednak przeszliśmy dalej. Teraz było podobnie i chyba mogę wreszcie powiedzieć, że jesteśmy już w Europie, prawda?
Wierzę, że także w meczu z Legią moi piłkarze pokażą charakter, że poniesie ich ta cała euforia, choć wiem, że nie będzie łatwo.
Musimy cały czas wzmacniać ten zespół po to, żeby w takich meczach jak ten na ławce nie siedzieli piłkarze niedoświadczeni. Jeśli będziemy ten zespół dalej budować, jeśli nie będzie wyprzedaży zawodników, to ten zespół może być naprawdę wielki.
A jutro? O godz. 10.30 trening, potem odnowa, potem do domu. Dopiero w sobotę zaczniemy się przygotowywać do meczu z Legią.