Najmocniejsza Wisła czeka na Lecha

PJ
2008-09-12, ostatnia aktualizacja 2008-09-12 12:36

- Nie pamiętam, kiedy ostatni raz trenowaliśmy w tak licznej grupie - cieszy się Paweł Brożek, napastnik Wisły. Jeśli nie wydarzy się nic nadspodziewanego, to w niedzielę (godz. 17) przeciwko Lechowi krakowianie zagrają w najsilniejszym składzie



- Nie pamiętam, kiedy ostatni raz trenowaliśmy w tak licznej grupie - cieszy się Paweł Brożek, napastnik Wisły. Jeśli nie wydarzy się nic nadspodziewanego, to w niedzielę (godz. 17) przeciwko Lechowi krakowianie zagrają w najsilniejszym składzie

Paweł Brożek bez grymasu bólu kopał piłkę, Radosław Sobolewski z uśmiechem wykonywał wślizgi, a Arkadiusz Głowacki powstrzymywał kolegów. - Jeśli chodzi o zdrowie, to ze wszystkimi zawodnikami jest OK. Teraz decyzja należy do trenera Skorży - podkreśla Mariusz Urban, lekarz Wisły.

Mimo tych zapewnień szkoleniowiec będzie miał ból głowy, bo jeśli któremuś zawodnikowi w meczu z Lechem odnowi się kontuzja, to ciężko będzie go wykurować na spotkanie z Tottenhamem, które odbędzie się cztery dni później. - Chcemy zdobyć mistrzostwo Polski i powalczyć w pucharach. W tej sytuacji nie ma mowy o kalkulowaniu - podkreśla Brożek.

Snajper Wisły kontuzji nabawił się w meczu z Cracovią, a na drugi dzień miał się stawić na zgrupowaniu reprezentacji Polski. - Zadzwoniłem do lekarza kadry i w Poznaniu czekało na mnie badanie USG. Próbowałem trenować, ale noga ciągle bolała - opowiada Brożek. - Później trener Leo Beenhakker zapytał, czy wykuruję się na San Marino. Nie mogłem mu tego zapewnić i zdecydowaliśmy, że wrócę do Krakowa.

Pod Wawelem Brożek rozpoczął rehabilitację. - Pracował od rana do wieczora - przyznaje Urban. Dzięki temu napastnik Wisły mógł wczoraj wrócić do treningów. - Mięsień jeszcze trochę "ciągnie", ale nie czuję już kłucia, a to jest najgorsze - podkreśla zawodnik. - Jest duża szansa, że zagram przeciwko Lechowi, ale nie wiem, czy jestem gotowy na 90 minut. Przez tydzień praktycznie nie trenowałem, a to się odbija na formie. Do meczu zostało jednak kilka dni, więc mam nadzieję, że nadrobię zaległości.

W pełni zdrowia jest już bramkarz Mariusz Pawełek i nic nie stoi na przeszkodzie, by wystąpił w niedzielę. Dziś ze zgrupowania reprezentacji Polski mają wrócić Rafał Boguski i Wojciech Łobodziński, a po meczach kadry Kostaryki pod Wawelem zjawi się Junior Diaz.

Paweł Brożek: - Mam sygnał z reprezentacji, że jeśli będę zdrowy i w formie, to dostanę powołanie na eliminacyjny mecz z Czechami

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów