- Nie pamiętam, kiedy ostatni raz trenowaliśmy w tak licznej grupie - cieszy się Paweł Brożek, napastnik Wisły. Jeśli nie wydarzy się nic nadspodziewanego, to w niedzielę (godz. 17) przeciwko Lechowi krakowianie zagrają w najsilniejszym składzie
Paweł Brożek bez grymasu bólu kopał piłkę, Radosław Sobolewski z uśmiechem wykonywał wślizgi, a Arkadiusz Głowacki powstrzymywał kolegów. - Jeśli chodzi o zdrowie, to ze wszystkimi zawodnikami jest OK. Teraz decyzja należy do trenera Skorży - podkreśla Mariusz Urban, lekarz Wisły.
Mimo tych zapewnień szkoleniowiec będzie miał ból głowy, bo jeśli któremuś zawodnikowi w meczu z Lechem odnowi się kontuzja, to ciężko będzie go wykurować na spotkanie z Tottenhamem, które odbędzie się cztery dni później. - Chcemy zdobyć mistrzostwo Polski i powalczyć w pucharach. W tej sytuacji nie ma mowy o kalkulowaniu - podkreśla Brożek.
Snajper Wisły kontuzji nabawił się w meczu z Cracovią, a na drugi dzień miał się stawić na zgrupowaniu reprezentacji Polski. - Zadzwoniłem do lekarza kadry i w Poznaniu czekało na mnie badanie USG. Próbowałem trenować, ale noga ciągle bolała - opowiada Brożek. - Później trener Leo Beenhakker zapytał, czy wykuruję się na San Marino. Nie mogłem mu tego zapewnić i zdecydowaliśmy, że wrócę do Krakowa.
Pod Wawelem Brożek rozpoczął rehabilitację. - Pracował od rana do wieczora - przyznaje Urban. Dzięki temu napastnik Wisły mógł wczoraj wrócić do treningów. - Mięsień jeszcze trochę "ciągnie", ale nie czuję już kłucia, a to jest najgorsze - podkreśla zawodnik. - Jest duża szansa, że zagram przeciwko Lechowi, ale nie wiem, czy jestem gotowy na 90 minut. Przez tydzień praktycznie nie trenowałem, a to się odbija na formie. Do meczu zostało jednak kilka dni, więc mam nadzieję, że nadrobię zaległości.
W pełni zdrowia jest już bramkarz Mariusz Pawełek i nic nie stoi na przeszkodzie, by wystąpił w niedzielę. Dziś ze zgrupowania reprezentacji Polski mają wrócić Rafał Boguski i Wojciech Łobodziński, a po meczach kadry Kostaryki pod Wawelem zjawi się Junior Diaz.
Paweł Brożek: - Mam sygnał z reprezentacji, że jeśli będę zdrowy i w formie, to dostanę powołanie na eliminacyjny mecz z Czechami