Austria nie chce Lecha

Piotr Leśniowski
2008-09-03, ostatnia aktualizacja 2008-09-03 09:39

Tylko 400 biletów sprzeda kibicom Lecha Poznań Austria Wiedeń, choć fanów "Kolejorza", chętnych na wyjazd na mecz Pucharu UEFA, było pięć tysięcy. - Nie interesuje nas to - mówią w austriackim klubie.


Fot. Beata Ziemowska / AG
Austria? Nie ma czego się bać! »

Austria poinformowała wczoraj, że pierwszy mecz pierwszej rundy Pucharu UEFA odbędzie się na jej obiekcie, kameralnym Horr Stadion. To koniec marzeń Lecha, który nalegał, by spotkanie rozegrać na słynnym wiedeńskim Praterze.

Piątkowe losowanie pucharów ucieszyło nie tylko władze "Kolejorza". Cieszyli się też kibice, dla których wyprawa do Wiednia to najbliższy wyjazd w tegorocznej edycji Pucharu UEFA. Chętnych na podróż do stolicy Austrii było aż pięć tysięcy. - Informowaliśmy o tym Austriaków - mówi dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk.

Żeby przyjąć wszystkich kibiców poznańskiej drużyny, wiedeńczycy musieliby wynająć inny stadion, bo ich obiekt może w pucharach przyjąć tylko 8 tys. osób. Przepisy nakazują przeznaczyć dla kibiców gości 5 proc. pojemności, czyli w tym przypadku zaledwie 400 biletów. - Prawo stoi po ich stronie - mówi Jarosław Kiliński, szef stowarzyszenia Wiara Lecha. - Ale zabrakło im dobrej woli. Rozumiem, że nie chcieli szukać innego stadionu, bo najwyraźniej obawiają się, że przy wyrównanym poziomie umiejętności obu drużyn, nasz doping mógłby przeważyć szalę na korzyść Lecha. Nie chcieli też być u siebie w mniejszości.

Jak informuje rzecznik prasowy Austrii Wiedeń Christoph Pflug, gra z Lechem na innym obiekcie niż Horr Stadion w ogóle nie wchodziła w grę. - Wiedzieliśmy to od pierwszej chwili po losowaniu - mówi Pflug. - Stadionu Ernsta Happela nie planowaliśmy wynajmować po pierwsze ze względu na koszty, ale też dlatego, że własny stadion jest w pucharach atutem gospodarzy. Chcemy to wykorzystać. Poza tym nasi kibice nie lubią stadionu narodowego. Zainteresowanie meczem wśród kibiców Lecha nas nie interesuje.

Pflug tłumaczy, że kilka lat temu Austria gościła w pucharach Legię Warszawa wyjątkowo na Praterze. - Nasz stadion był wówczas w budowie i nie był dopuszczony do rozgrywek. Teraz jest i chcemy z niego korzystać - mówi rzecznik wiedeńczyków.

Ale Austriacy idą dalej. Wiedzą o ogromnym zainteresowaniu meczem poznańskich kibiców i ograniczają sprzedaż wejściówek na pojedynek. - Bilety kupią tylko Austriacy, będzie trzeba mieć austriacki dowód lub paszport - podkreśla Pflug. - Bilety dla kibiców z Polski wyślemy Lechowi.

I te ograniczenia to, zdaniem kibiców Lecha, zdecydowana przesada. - Sprawą zajmują się nasi prawnicy - mówi Kiliński. - Na pewno napiszemy skargę do UEFA na dyskryminację kibiców. Bo w przepisach nie ma mowy o sprzedawaniu biletów tylko kibicom z jednego kraju. Przed tym meczem już nic nie wskóramy, ale podejrzewam, że nie zostawimy sprawy w ten sposób, bo nie pozwolimy Austriakom robić tego, co im się podoba. A pięć tysięcy kibiców i tak na ten mecz pojedzie.

Co wiedeńczycy zrobią z fanami z Polski, którzy dotrą na mecz bez biletu? - Jesteśmy w kontakcie z policją i służbami ochrony - mówi Pflug.

  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów