Arifović: Przyszedłem do Jagi strzelać bramki

Not. tp
2008-10-28, ostatnia aktualizacja 2008-10-28 18:20

Ensar Arifović w meczu z Lechią Gdańsk, wygranym 2:0, strzelił dopiero pierwszą bramkę w barwach Jagiellonii w spotkaniu ligowym


Fot. Rados3aw JóYwiak / AG????????????????????
Tomasz Piekarski: Musisz przyznać, że jak na napastnika, twój bilans wygląda słabo, skoro dopiero w dziesiątej kolejce po raz pierwszy wpisałeś się na listę strzelców.

Ensar Arifović: Niestety, długo czekałem na tego gola, ale w końcu się doczekałem, a to jest najważniejsze.

Dlaczego trwało to aż tyle czas?

- Zawsze jest ciężko, jak się przechodzi do nowego klubu. Każdy z zawodników potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do nowego otoczenia. Muszę też przyznać, że z moją formą na początku sezonu nie było różowo. Dlatego trener ostatnio dał mi odpocząć od spotkań ligowych. Na szczęście w meczu z Lechią dał mi kolejną szansę, a ja ją wykorzystałem.

A nie miałeś chwil zwątpienia po tym jak marnowałeś wyborne sytuacje do zdobycia gola w Młodej Ekstraklasie czy rozgrywkach Pucharu Ekstraklasy?

- Ja zawsze w siebie wierzyłem. Czasami są takie okresy w karierze, gdy nic nie wychodzi, piłka nie wpada do bramki nawet jak się ma dobre sytuacje. Cały czas wierzyłem jednak w siebie, gdyż wiem, że potrafię zdobywać bramki. Nie było żadnych chwil zwątpienia, wiedziałem że muszę ciężko pracować na treningach, a forma i bramki wrócą, bo umiem grać w piłkę.

Mamy nadzieję, że teraz będą kolejne gole...

- Ja też, po to przyszedłem do Jagiellonii, by zdobywać gole. Oczywiście nie mogę mieć żadnej pewności, że w kolejnych meczach też będę trafiać do siatki rywali, ale będę się bardzo starał. Moja forma, jak i całej drużyny rośnie, i jestem optymistą. Jesteśmy coraz lepszą drużyną, a niech świadczy o tym to, że nawet jak nie gramy najlepiej, jak z Lechią, to potrafimy wygrać.

W końcówce meczu z Lechią po jednym z fauli długo zwijałeś się z bólu, stało ci się coś poważnego?

- Jeszcze do końca nie wiadomo, ale na pewno nie zagram w środę [białostoczanie grają w Warszawie z Legią w 1/8 finału Pucharu Polski - red.]. Mam problem z kolanem oraz pachwiną. Za wszelką cenę będą starał się jednak zagrać w niedzielę w lidze, ale to też nie jest pewne.

  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów