W Białymstoku z powodu drobniejszych bądź bardziej poważnych kontuzji zostali: Pavol Stano, Dariusz Jarecki oraz Tomas Pesir. W Gdańsku nie zagra też Andrius Skerla. Powodem absencji Litwina nie jest jednak żaden uraz, a powołanie do reprezentacji. Środkowego obrońcę czekają mecze w eliminacjach mistrzostw świata z Serbią oraz Wyspami Owczymi.
- Stano oraz Jarecki już w ostatnim meczu [2:2 ze Śląskiem Wrocław - red.] grali na własną prośbę, a teraz zważywszy na to, że jest przerwa w rozgrywkach ligowych, muszą spokojnie się wykurować na następne spotkanie w ekstraklasie. Te wszystkie kontuzje nie ułatwiają nam sprawy, ale nic nie możemy przecież zrobić - mówi trener żółto-czerwonych. - Dla nas jednak priorytetem jest liga i najbliższy w niej mecz z Odrą Wodzisław Śląski. Chociaż oczywiście w Gdańsku powalczymy o wygraną i awans do kolejnej rundy rozgrywek pucharowych, a przecież czeka już w niej bardzo atrakcyjny przeciwnik [Legia Warszawa - red.].
Niewykluczone, że w starciu z Lechią szkoleniowiec nie skorzysta też z innych zawodników, którzy ostatnio mieli miejsce w podstawowym składzie.
- W optymalnej dyspozycji po urazie nie jest jeszcze Robert Szczot, z kolei Szymon Matuszek to młody chłopak i musimy racjonalnie szafować jego siłami - tłumaczy Probierz.
Najprawdopodobniej też w najsilniejszym zestawieniu nie zagrają gospodarze dzisiejszej konfrontacji. Gdańszczanie dopiero wczoraj po południu spotkali się na pierwszym treningu po piątkowym spotkaniu ligowym, które miało dla nich niezwykłe znaczenie. Zawodnicy Lechii w pojedynku derbowym pokonali 1:0 Arkę w Gdyni. To było pierwsze historyczne starcie obu drużyn w ekstraklasie, a bramkę na wagę zwycięstwa strzelił Paweł Buzała.
- Dokonaliśmy czegoś wielkiego, bo wygraliśmy historyczne derby w ekstraklasie, ale emocje powoli opadają i zaczynamy myśleć o meczu w Pucharze Polski z Jagiellonią - twierdzi Buzała.
Być może szansę występu od pierwszej minuty dostanie znany w naszym regionie z występów w ŁKS-ie Łomża Andrzej Rybski. Ponadto najprawdopodobniej w podstawowym składzie zagra też inny z zawodników, rzadko występujący w lidze Piotr Kasparkiewicz.
- Mam nadzieję, że rozpędem po derbach uda nam się awansować do kolejnej rundy rozgrywek pucharowych - mówi trener Lechii Jacek Zieliński. - Oglądałem dwa ostatnie mecze Jagiellonii, które zremisowała i widać, że już ten zespół zaczyna spisywać się lepiej niż na początku sezonu. Nie zamierzamy jednak pozwolić rywalom na przełamanie w meczu z nami.
W dotychczasowych spotkaniach w lidze zawodnicy z Gdańska bardzo dobrze spisywali się przed własną publicznością. Z trzech rozegranych meczów wygrali dwa, a punkty urwała im tylko silna Polonia Warszawa.
- Rywale są na pewno podbudowani psychicznie po wygranej w derbach i jest to ciekawy systematycznie budowany zespół, gdyż w przerwie letniej nie było w nim dużych zmian - ocenia trener Probierz. - Na pewno czeka nas ciekawe spotkanie i mam nadzieję, że awansujemy do następnej rundy.
Kadra Jagi na Lechię
Bramkarze: Piotr Lech, Maciej Kudrycki. Obrońcy: Igor Lewczuk, Cionek, Aleksis Norambuena, Marcin Pacan, Krzysztof Król. Pomocnicy: Damir Kojasević, Paweł Zawistowski, Everton, Jacek Falkowski, Szymon Matuszek, Mariusz Dzienis, Robert Szczot. Napastnicy: Łukasz Tumicz, Ensar Arifović.