Piotr Płatek: Czy to prawda, że jest Pan kibicem Górnika?
Aleksander Kwaśniewski, były prezydent: Jak chyba wszyscy z mojego pokolenia kibicowałem klubowi z Zabrza. Koniec lat 60. i połowa lat 70. to był czas wielkiego Górnika.
Bywał Pan na meczach Górnika?
- Tak. Najbardziej w pamięci utkwiło mi spotkanie Górnika z Romą w 1970 roku. Ojciec zabrał wtedy mnie i siostrę na Stadion Śląski. To było niesamowite wydarzenie. Skończyło się remisem 2:2. Pamiętam, jak płakaliśmy z powodu tego wyniku, bo spiker zaraz po meczu poinformował, że Górnik odpadł. Dopiero potem była radość. Okazało się, że remis oznacza dodatkowy mecz.
Miał Pan swoich ulubionych piłkarzy?
- Oryginalny nie będę. W bramce Hubert Kostka i Jan Gomola. To była rzadkość w ówczesnym futbolu, dwóch wielkich bramkarzy równej klasy. Potem Stefan Florenski i Zygmunt Anczok, następnie Jan Wraży, Alfred Olek i Alojzy Deja. Dwaj ostatni chyba już nie żyją. No i na koniec gwiazda numer jeden - Włodzimierz Lubański. Z Włodkiem jesteśmy w dobrej komitywie, czasami się kontaktujemy.
Obecnemu Górnikowi daleko jednak do legendarnego składu.
- Żałuję, że w polskiej piłce nie ma już tego, co było dawniej powszechne, czyli przywiązania do barw klubowych. Wtedy przejście Jerzego Wilima z Szombierek do Górnika czy samo rozważanie przenosin Andrzeja Jarosika z Sosnowca do Zabrza to były wielkie wydarzenia. Dziś co przerwa w rozgrywkach to zmiana klubu. Zawodnicy krążą między zespołami z wielką prędkością.
W Zabrzu ostatnio pojawił się bogaty sponsor.
- Allianz to na pewno solidna firma. Ale to jeszcze nie wystarczy do odnoszenia sukcesu. Nasuwa mi się jednak takie powiedzenie Kazimierza Górskiego: "Gdyby same pieniądze grały, to Arabia Saudyjska byłaby mistrzem świata". Sponsor cieszy, ale trzeba pamiętać, że na sukces składają się umiejętności piłkarzy, determinacja, walka, osoby trenerów.
W Zabrzu jest też nowy trener. Czy Pan jako kibic Górnika jest zadowolony ze sprowadzenia Henryka Kasperczaka?
- To świetny trener, który ma wielkie doświadczenie. Brał udział w finałach mistrzostw świata, Pucharze Afryki, olimpiadzie. Kasperczak to wielka szansa dla Górnika, bo to jeden z najwybitniejszych polskich trenerów. Mamy tylko kilku szkoleniowców z takim niezwykłym doświadczeniem. W najbliższym czasie okaże się, czy ta szansa zostanie w Zabrzu wykorzystana. Moim zdaniem Kasperczak na pewno podniesie jakość gry Górnika.
W niedzielę Górnik gra w Gdańsku z Lechią. To ulubiony klub prezydenta Lecha Wałęsy. Jaki będzie wynik?
- W tej sytuacji stawiam na remis. Będzie 1:1.