Cisza przed burzą w Zabrzu »Zarząd Górnika Zabrze wydał we wtorek po południu oficjalny komunikat, w którym poinformował o rozwiązaniu umowy z trenerem. Przyczyną rozstania z Wieczorkiem były słabe wyniki zespołu. W czterech meczach Górnik nie strzelił żadnej bramki, wywalczył tylko jeden punkt i zamyka ligową tabelę.
46-letni Wieczorek pracował w Górniku od lipca 2007 roku. W poprzednim sezonie doprowadził drużynę do ósmego miejsca w lidze. Przed startem obecnych rozgrywek podpisał nowy dwuletni kontrakt. Drużynie pod jego wodzą Allianz, główny sponsor Górnika, postawił za cel zajęcie piątego miejsca na koniec sezonu 2008/09.
Zwolnienia trenera wprost domagali się kibice. "Stowarzyszenie Klub Sympatyków Górnika Zabrze wyraża swoje niezadowolenie i daleko idącą dezaprobatę dla postawy drużyny w pierwszych meczach sezonu 2008/2009. Taka postawa nie może być dłużej tolerowana. Domagamy się szybkiej reakcji zarządu klubu - w przypadku osób odpowiedzialnych za taki stan rzeczy - trenera pierwszego zespołu oraz dyrektora sportowego" - napisali w specjalnym oświadczeniu. Pracę w Górniku stracił też, na tych samych warunkach, trener bramkarzy Piotr Wojdyga.
Z Bochynkiem współpracować będą Marek Piotrowicz, Marek Kostrzewa i Jerzy Machnik. Zarząd klubu deklaruje prowadzenie "intensywnych rozmów z kandydatami na trenera". Stały szkoleniowiec ma być znany w najbliższym czasie.
Górnik zajmuje po czterech kolejkach ostatnie miejsce w ekstraklasie z dorobkiem jednego punktu i bez zdobytej bramki. W niedzielę zabrzanie w fatalnym stylu przegrali u siebie z Legią 0:3. Kibice domagali się odwołania Wieczorka, który w Zabrzu pracował od 1 lipca 2007. Górnik z budżetem 20 mln złotych ma w tym sezonie walczyć o miejsce w czołowej piątce ligi.
Na razie nie wiadomo, kto zastąpi trenera Wieczorka. Wcześniej spekulowano, że jego następcą będzie Henryk Kasperczak, teraz plotkuje się o Marcinie Broszu, 35-letnim trenerze Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Zobacz jak Górnik przegrywa z kretesem kolejny mecz »