Górnik inkasuje trzy bramki - zobacz skrót meczu z Lechem »Mający ponad 20-milionowy budżet Górnik po trzech kolejkach piłkarskiej ekstraklasy jest na przedostatniej pozycji. Kibice, którzy zgodnie z zapowiedziami spodziewali się walki o miejsca od pierwszego do piątego, są rozgoryczeni.
Podczas sobotniego meczu z Lechem w Poznaniu (0:3) głośno domagali się dymisji szkoleniowca Ryszarda Wieczorka. W poniedziałek piłkarze mieli wolne, ale spokojnie w klubie wcale nie było. Spokojni zwykle szefowie firmy Allianz, właściciela klubu, tym razem zareagowali dość zdecydowanie. - Mecz z Lechem rozczarował. Styl gry był niepokojący, zabrakło woli walki i wiary w zwycięstwo, co zauważyli także kibice. Poprosiliśmy kierownictwo klubu i sztab szkoleniowy o wyjaśnienia - mówi Michael Mueller, wiceprezes Allianz Polska, który jest jednocześnie szefem Rady Nadzorczej Górnika.
Najważniejszy problem Górnika to fatalna gra ofensywna. Zespół przez 270 minut obecnego sezonu nie potrafił zdobyć choćby jednego gola i pod tym względem jest najgorszym zespołem w lidze. - Mamy z przodu reprezentanta Polski i czołowego strzelca, a tymczasem goli brak. To musi zastanawiać - dziwi się prezes klubu Ryszard Szuster.
Drużyny prowadzone przez trenera Wieczorka start sezonu zwykle mają słaby, a dopiero potem się rozkręcają. Tak było przed rokiem z Górnikiem (trzy porażki na początek), tak było dwa lata temu (jedna wygrana w pięciu meczach) i trzy lata temu (dwie porażki i remis) z Koroną Kielce, a jeszcze wcześniej z Odrą Wodzisław (dwie porażki z rzędu).
Prezes Szuster spotkał się z asystentami Wieczorka - Markiem Piotrowiczem i Markiem Kostrzewą. - Rozmawialiśmy o wyciągnięciu wniosków z porażek. Drużyna zatraciła swój styl i trzeba to zmienić. We wtorek sztab trenerski ma przekazać mi wyniki badań piłkarzy oraz pomysły wyjścia z sytuacji - mówi szef klubu.
Zapowiada się, że nastroje w zespole i wokół klubu uspokoi tylko dobry wynik w niedzielnym meczu z Legią, traktowanym jako spotkanie na jubileusz 60-lecia klubu. O dobry wynik z warszawianami łatwo nie będzie, przed rokiem oba spotkania tych drużyn kończyły się pewnymi sukcesami ekipy z Łazienkowskiej (3:0 i 2:0).
Trzy kolejne mecze Górnik zagra teraz u siebie - z Legią Warszawa, Piastem Gliwice i Śląskiem Wrocław. - Wierzymy, że najbliższy mecz z Legią będzie przełomowy. Kalendarz też jest dla nas korzystny, więc liczymy na serię zwycięstw - uspokaja prezes Mueller.