Wcześniej w przypadku Wisły rozpatrywano kandydatury Chorzowa, Wrocławia, Tarnowa i Jaworzna. Jeśli chodzi o Cracovię w grę wchodził Sosnowiec.
Wczoraj po południu doszło do spotkania w magistracie z udziałem działaczy trzech krakowskich klubów i przedstawicieli prezydenta Krakowa. Do porozumienia doszło bardzo szybko. Po niespełna półgodzinie Hutnik zgodził się gościć zarówno Cracovię, jak i Wisłę.
To znakomita wiadomość dla kibiców obu drużyn. Nie będą musieli jeździć kilkadziesiąt kilometrów za swoim zespołami. Mniej ucierpią też klubowe budżety, bo stadion na Suchych Stawach może pomieścić kilkanaście tysięcy osób. Także pod względem piłkarskim łatwiej Wiśle będzie bronić tytułu, a Cracovii uniknąć spadku, jeśli będą grały w Krakowie.
Piłkarze Hutnika też na tym skorzystają, bo będą mogli rozgrywać zawody III ligi przy sztucznym świetle. - Już dawno nie było takiego współdziałania trzech krakowskich klubów. Do konsensusu doszło po 20. minutach rozmowy - cieszył się Janusz Filipiak, prezes Cracovii. Koszty przystosowania obiektu Hutnika do wymogów ekstraklasy poniosą solidarnie Cracovia i Wisła. - Światła będą przeniesione z naszego stadionu, wiosnę zaczniemy bez podgrzewanej murawy. Można też zabrać krzesełka i dach nad trybuną główną - wyjaśniał prezes "Pasów". Koszty wyniosą około ośmiu milionów złotych.