Według izraelskich mediów pomocnik bez zgody krakowian rozpoczął treningi z Ashdod, wiceliderem tamtejszej ligi. Zrobił to bezprawnie, ponieważ jego wypożyczenie z Maccabi Tel Awiw do Cracovii kończy się dopiero w maju. O całej sytuacji krakowian nie powiadomił.
- Musimy wyjaśnić tę sprawę z menedżerem, ale ciężko się z nim rozmawia, więc jesteśmy nastawieni na kontakt e-mailowy. Wysłaliśmy też zapytanie do Maccabi oraz Ashdod - mówi Szaraniec w
"Gazecie Krakowskiej" Kahalon od przyjścia do Cracovii nie spełnia pokładanych w nim nadziei. Grał niewiele, a do tego nie potrafił znaleźć wspólnego języka z kolegami (po meczu z Widzewem Izraelczyk i bramkarz Wojciech Kaczmarek skoczyli sobie do gardeł). Na razie krakowianie mogę jednak tylko czekać na wieści z Izraela lub na samego zawodnika. Przygotowania do sezonu drużyna zaczyna w poniedziałek.
Być może wtedy zjawi się także pierwszy pozyskany zawodnik. - Mam nadzieję, że w tym tygodniu "dopniemy" jeden transfer. Mogę jedynie zdradzić, że na pierwszym treningu na pewno będzie grupa testowanych zawodników - mówi Szaraniec.