Zahorski jest wyceniany na 450 tys. euro, ale jeśli klub z ul. Kałuży zdecyduje się na transfer, to kwota powinna być niższa. - Porozumiałem się z działaczami. Będę mógł zmienić klub, jak dostanę atrakcyjną sportowo i finansowo ofertę. Górnik ma wobec mnie spore zaległości [Z powodu kłopotów finansowych w grudniu wystawił wszystkich zawodników na listę transferową - przyp. red.]. Można powiedzieć, że mam praktycznie kartę zawodniczą w ręku - przekonuje Zahorski. -
Kontaktowali się ze mną przedstawiciele kilku drużyn, ale nie dostałem jeszcze żadnej oferty. Na razie były tylko wstępne rozmowy i zapytania. Czy wśród zespołów, które się mną interesują jest Cracovia? Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
Po rundzie jesiennej Zahorski ma na koncie trzy gole w 15 spotkaniach
T-Mobile Ekstraklasy. Od 2006 roku wystąpił w niej 125 razy i strzelił 24 bramki. Rozegrał także 13 meczów w reprezentacji Polski i trafił do siatki w towarzyskim meczu z Estonią.
Znalezienie napastnika jest priorytetem transferowym Cracovii. W 2011 roku atakujący zdobyli tylko dwa gole. Problemów ze skutecznością nie rozwiązał
Andrzej Niedzielan. Sprowadzony latem wicekról strzelców poprzedniego sezonu nie spełnił oczekiwań i po rundzie działacze rozwiązali z nim kontrakt.
Ostatnim zawodnikiem, który strzelił dla Cracovii przynajmniej 10 bramek w rozgrywkach był... pomocnik Dariusz Pawlusiński (sezon 2008/09).