Labukas zdobył w minionym sezonie osiem bramek dla Arki. To ponad 1/3 dorobku całego zespołu. Co czwarty celny strzał Litwina lądował w bramce rywali, dzięki czemu należał do najjaśniejszych punktów gdyńskiej drużyny.
Po degradacji Arki z ekstraklasy mówiło się, że Labukas zasili Górnika. Napastnik ponoć zażądał jednak aż 200 tys. zł za samo złożenie parafki oraz 50 tys. zł miesięcznego uposażenia. To było jednak zbyt wiele dla śląskiego klubu i rozmowy stanęły w martwym punkcie.
Labukas postanowił więc poszukać pracodawcy mogącego mu zaproponować co najmniej takie lub wyższe wynagrodzenie i od kilku dni trenuje w norweskim Brann Bergen. Klub z miasta w którym na skutek działania ciepłego prądu północnoatlantyckiego przez 3/4 roku pada deszcz, zajmuje obecnie szóstą pozycję w norweskiej Tippeligaen. W dziesięciu meczach zgromadził 16 punktów.