200 tys. zł za podpis i 50 tys. miesięcznie to za mało. Kierunek: Norwegia

mcd
2011-06-16, ostatnia aktualizacja 2011-06-16 13:25

Miał stanowić o sile ataku Górnika Zabrze, ale nie dogadał się w kwestiach finansowych. Tadas Labukas, najlepszy strzelec zdegradowanej do I ligi Arki Gdynia, trenuje teraz z norweskim średniakiem Brann Bergen.

Arka Gdynia - Legia Warszawa
Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Arka Gdynia - Legia Warszawa
Labukas zdobył w minionym sezonie osiem bramek dla Arki. To ponad 1/3 dorobku całego zespołu. Co czwarty celny strzał Litwina lądował w bramce rywali, dzięki czemu należał do najjaśniejszych punktów gdyńskiej drużyny.

Po degradacji Arki z ekstraklasy mówiło się, że Labukas zasili Górnika. Napastnik ponoć zażądał jednak aż 200 tys. zł za samo złożenie parafki oraz 50 tys. zł miesięcznego uposażenia. To było jednak zbyt wiele dla śląskiego klubu i rozmowy stanęły w martwym punkcie.

Labukas postanowił więc poszukać pracodawcy mogącego mu zaproponować co najmniej takie lub wyższe wynagrodzenie i od kilku dni trenuje w norweskim Brann Bergen. Klub z miasta w którym na skutek działania ciepłego prądu północnoatlantyckiego przez 3/4 roku pada deszcz, zajmuje obecnie szóstą pozycję w norweskiej Tippeligaen. W dziesięciu meczach zgromadził 16 punktów.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy