Michniewicz na dywaniku

wyb. pp
2008-10-29, ostatnia aktualizacja 2008-10-29 09:34

PRZEGLĄD PRASY. Październik jest wyjątkowo pechowy dla Czesława Michniewicza. Właśnie w tym miesiącu ubiegłego roku ten szkoleniowiec stracił posadę w Zagłębiu Lubin - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".


Fot. Mieczys3aw Michalak / AG???????
W Arce również nie wiedzie mu się najlepiej, ale działacze tego klubu wykazują się zdecydowanie większą cierpliwością niż ich koledzy z miedziowego zespołu.

Żółto-niebiescy przegrali bowiem cztery mecze z rzędu, podczas kiedy z Lubina Michniewicz wyleciał po dwóch przegranym oraz remisie 0:0 z Jagiellonią.

Za kata tego szkoleniowca śmiało może uchodzić Grzegorz Podstawek. To właśnie ten napastnik przesądził o wygranej 1:0 Polonii nad Zagłębiem, natomiast w ostatnim meczu bytomian z Arką, dwa razy trafił do siatki gdyńskiej ekipy.

Od razu po tej porażce 1:3 "Polski Mourinho" odebrał telefon, po którym wylądował na dywaniku przed zarządem klubu. Nie ulega wątpliwości, że po czterech kolejnych porażkach żaden trener nie może być pewny swojej posady. - Nie chcę być solą w oku Arki. Jeśli ktoś uzna, że się nie nadaję, że źle pracuję i że przeze mnie drużyna przegrywa, mogę jutro odejść. To żaden problem. Umówiłem się jednak na dłuższą pracę, która ma zakończyć się utrzymaniem drużyny w ekstraklasie - twierdzi trener Michniewicz.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów