Kontrakt Baszczyńskiego wygaśnie w czerwcu 2009 i właśnie wtedy Baszczyński może opuścić Kraków. - Wizja wyjazdu zagranicznego wciąż kusi - mówi prawy obrońca Białej Gwiazdy. - Muszę myśleć o przyszłości. W przyszłym roku podpiszę ostatni dłuższy kontrakt w karierze i musi to być bardzo dobrze przemyślana decyzja - argumentuje 31-letnim piłkarz.
Baszczu nie ukrywa, że już teraz menedżerowie rozglądają się za propozycjami dla niego. - Wciąż obowiązuje mnie kontrakt z Wisłą, więc osobiście nie mogę prowadzić żadnych rozmów, ale mogą to robić inne osoby w moim imieniu. Wiem, że wielkiej kariery już nie zrobię, ale zagraniczny wyjazd wciąż kusi. Przede wszystkim ze względów finansowych. Poza tym wyjazd to także okazja, by dobrze nauczyć się chociażby obcego języka - argumentuje. Jaki język chciałby poznać najbardziej? Angielski...
Piłkarz zapewnia, że oczywiście rozważy ofertę Wisły, jeśli ta zaproponuje przedłużenie kontraktu. - W takim przypadku rozważę tę propozycję w pierwszej kolejności. Ale nie od dziś wiadomo, że za granicą można lepiej zarobić. Owszem, zarobki w Polsce w ostatnich latach poszły w górę, ale różnica wciąż istnieje. Ludzie dzwonią do mnie, pytają, składają obietnice. To się ode mnie odbija, przez te wszystkie lata już się uodporniłem na takie sygnały - mówi Baszczu.