Wiślacy są po intensywnym zgrupowaniu w Hiszpanii, podczas którego stawiali na
pracę nad wytrzymałością. Dużo czasu spędzali w siłowni. - Wcześniej, u trenera Roberta Maaskanta,
pracy na siłowni nie było. Teraz jest, co powinno nam pomóc w dotrzymaniu kroku rywalom -
uważa Wilk.
W czwartek wiślacy wylecą na kolejne zgrupowanie - do portugalskiego Faro. Najprawdopodobniej nie dołączy do nich żaden nowy piłkarz, bo klub transferów nie planuje. - Może zatem przyszedł najwyższy czas na pracę w tym samym gronie. Teraz wszyscy się już dobrze znamy, a rywalizacja o miejsce przecież jest. Mamy po dwóch piłkarzy na każdą pozycję. Trener Moskal powiedział wyraźnie, że najważniejsze, by wszyscy byli zdrowi - twierdzi Wilk.
Wzmocnili się za to rywale w walce o mistrzostwo. Do Śląska
Wrocław dołączyli Patrik Mraz oraz Dalibor Stevanović, a
Polonia Warszawa sprowadziła Avirama Baruchyana oraz Wladimera Dwaliszwiliego. - Oczywiście wiemy o tym, ale koncentrujemy się na sobie. Dla nas liczy się tylko Wisła i to co dzieje się w naszym zespole - uspokaja Wilk.