Ivica Iliew: Gdybym strzelał więcej bramek, grałbym w lepszej lidze

kabe, www.wisla.krakow.pl
2012-01-03, ostatnia aktualizacja 2012-01-03 17:41

- W Partizanie występowałem na innej pozycji niż w Wiśle. Dzięki temu łatwiej było mi zdobywać gole - twierdzi serbski pomocnik mistrza Polski.

Ivica Iliew
Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Ivica Iliew
Piłkarz krakowian w rundzie jesiennej do siatki trafił tylko dwukrotnie: raz w meczu Ligi Europy i raz w Pucharze Polski. Iliew przyznaje, że skuteczność jest jego największym mankamentem. - Często udaje mi się ograć kilku rywali, a kiedy pozostaje mi już tylko umieścić piłkę w siatce, wtedy pudłuję. Nie ma co ukrywać, gdybym zdobywał więcej goli pewnie grałbym w lepszej lidze. W Partizanie było mi łatwiej, bo grałem tam jako cofnięty napastnik. Natomiast, gdy trener ustawiał mnie na skrzydle, strzelanie także mi nie szło - przekonuje na oficjalnej stronie klubu.

Król strzelców serbskiej ekstraklasy podaje także inne przyczyny swojej niemocy. - Partizan to taka drużyna, która zawsze stwarza przynajmniej 10 sytuacji w meczu. Tam napastnik musi się bardzo postarać, żeby nie trafić do bramki. Ponadto, w Serbii grałem z piłkarzami, których świetnie znałem - wylicza pomocnik.

Iliew ma na koncie występy w Niemczech, we Włoszech, czy w Grecji. Twierdzi jednak, że w Polsce gra się zdecydowanie najciężej. - Szczególnie trudno jest graczom ofensywnym. Faule, za które na zachodzie dostaje się normalnie żółtą kartkę, tutaj są tolerowane. W takich warunkach, moim zdaniem, nie da się grać w piłkę - przekonuje.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy