Mucha do Choto: Jak ci przyp...

Jacek Sarzało
2008-10-20, ostatnia aktualizacja 2008-10-20 17:10

Po meczu ŁKS Łódź - Legia Warszawa Jan Mucha starł się słownie z obrońcą Dicksonem Choto. Panowie nie przebierali w słowach.

Jan Mucha
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Jan Mucha
Cytat kolejki (wypowiedzi nieautoryzowane)
- Jak ci, kurwa, zaraz przypierdolę!
- Spierdalaj, chuju!
- O ty w kurwę jebany!

Taką rozmowę stoczyli w drodze do szatni po meczu ŁKS Łódź - Legia Warszawa bramkarz stołecznej drużyny Jan Mucha z obrońcą Dicksonem Choto. Polszczyzna Słowaka i obywatela Zimbabwe była nienaganna. Gorzej z manierami - obaj panowie dosłownie skoczyli sobie do gardeł. Czoła oraz nosy Muchy i Choto już się stykały, a pięści były zaciśnięte, kiedy Bartłomiej Grzelak rozdzielił strony. Trener Legii Jan Urban bagatelizował sprzeczkę. - Na pewno nie poszło o wynik - dowcipkował.

Kulturalnie jak na Polonii

Niejako w opozycji do obrazka z Łodzi - kolejny mecz na stadionie warszawskiej Polonii upłynął bez bluzgów z trybun. Najcięższe hasła, jakie rzucili wściekli kibice pod adresem arbitra, brzmiały: "Sędzia kalosz!" oraz "wiedzą to wszyscy, liniowy do okulisty!".

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów