GKS - Wisła 1:0. Sensacyjna porażka mistrzów Polski

mariw, PAP
2010-02-27, ostatnia aktualizacja 2010-02-27 21:57

Choć padł tylko jeden gol, kibice mogą być zadowoleni z obejrzanego widowiska. Bramka w 2. minucie Nowaka ustawiła dalszy bieg meczu. Bełchatowianie cofnęli się do obrony i wyprowadzali groźne kontrataki - to wystarczyło by utrzymać korzystny rezultat do końca

GKS - Wisła 1:0. Piłkarze i kibice GKS cieszą się ze zwycięstwa
Fot. Malgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
GKS - Wisła 1:0. Piłkarze i kibice GKS cieszą się ze zwycięstwa


Bełchatowianie nadal myślą o grze w europejskich pucharach. Zdają sobie sprawę, że aby zrealizować ten cel muszą zdobywać punkty. Na zwycięstwo liczyła również - prowadząca w tabeli - krakowska Wisła, tym bardziej, że po piątkowej wygranej warszawskiej Legii w meczu z Cracovią ich przewaga nad zespołem ze stolicy zmalała do dwóch punktów.

Pierwsze wiosenne spotkanie GKS rozpoczął znakomicie. Już w trzeciej minucie po dośrodkowaniu Macieja Małkowskiego Dawid Nowak strzałem głową zdobył pierwszą bramkę. Goście rzucili się do odrabiania strat, mieli nawet przewagę w polu, ale nic z niej nie wynikło. Tak naprawdę krakowscy piłkarze ani razu nie zagrozili bramce gospodarzy. Bełchatowianie umiejętnie rozbijali ataki Wisły, próbując kontratakować, lecz robili to nieskutecznie.

Druga połowa to szaleńcze ataki Wisły. Najpierw w 51. minucie Junior Diaz groźnie strzelił na bramkę Sapeli, a dwie minuty później - po uderzeniu piłki głową przez Marcelo - od utraty gola uratowała gospodarzy poprzeczka. W międzyczasie gospodarze mogli prowadzić 2:0, ale Mariusz Ujek nie trafił do bramki Wisły z sześciu metrów. Gra się zaostrzyła, często dochodziło do przepychanek między piłkarzami. W 66. minucie powinien być remis. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Andraża Kirma piłka trafiła w słupek. Do odbitej futbolówki dobiegł Diaz ale nie potrafił trafić piłką do pustej bramki z dwóch metrów. Krakowianie nadal atakowali, mieli zdecydowaną przewagę, ale nie potrafili tego wykorzystać. Ich porażka, a zwycięstwo bełchatowian stało się faktem.

Trener PGE GKS Rafał Ulatowski uznał początek rundy za udany. Jak powiedział, przed meczem uczulał swoich zawodników, aby nie dali się zaskoczyć piłkarzom Wisły. "Stało się inaczej, to my przeprowadziliśmy kapitalną akcję, po której zdobyliśmy bramkę" - powiedział. Według niego, mecz mógł się podobać, bo było w nim wszystko, a przede wszystkim walka.

Trener Wisły Maciej Skorża, przyznał, że nie tak wyobrażał sobie to spotkanie. Jak powiedział, to jego drużyna miała dyktować warunki gry. "Mimo optycznej przewagi przegraliśmy" - dodał.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów