Pierwszą groźną akcję przeprowadziła Arka. W 15. minucie meczu po rajdzie lewą stroną Lubomir Lubenow dograł piłkę przed pole karne do Olgierda Moskalewicza. Ten szybko odegrał futbolówkę do Przemysława Trytki, który oddał strzał tuż obok bramki strzeżonej przez Wojciecha Kaczmarka. Za to najlepsza sytuacja dla Śląska miała miejsce w 40. minucie, kiedy Marek Gancarczyk odegrał piłkę na lewą stronę do Janusza Gancarczyka. Ten wbiegł w pole karne i strzałem na bliższy słupek zmusił bramkarza rywali do wybicia piłki na rzut rożny.
Jedyna bramka padła dopiero w 82. minucie meczu po bardzo ładnym uderzeniu z rzutu wolnego Moskalewicza. Piłka odbiła się od słupka tuż obok rozpaczliwie interweniującego Kaczmarka. Śląsk mógł szybko odpowiedzieć, bo błyskawicznie po wznowieniu gry pod polem karnym znalazł się Tomasz Szewczuk. Dograł piłkę w pole karne do Kamila Bilińskiego, ale piłka po jego strzale przeleciała ponad bramką.
Arka Gdynia 1-0 Śląsk Wrocław
Olgierd Moskalewicz 82
Arka:Witkowski (46' Bledzewski) - Robakowski, Weinar, Anderson, Telichowski - Trytko (60' Bułka), Budziński (84' Barnik), Przytuła, Moskalewicz, Wachowicz (46' Kojder) - Lubenow (71' Czoska)
Śląsk:Kaczmarek - Socha (46' Wołczek), Celeban, Fojut, Pawelec (46' Cap) - Gancarczyk (67' Szewczuk), Łukasiewicz, Tymiński (68' Sobociński), Klofik (76' Łudziński), Gancarczyk - Sotirović (46' Biliński).