- Liczę, że Sobiech strzeli piętnaście goli w tym sezonie, a może nawet więcej. Smolarek powinien osiągnąć podobny rezultat - zapowiada szef Polonii Warszawa na łamach dziennika "Fakt".
Gazeta podaje, że Wojciechowski tak skonstruował swoją umowę z Euzebiuszem Smolarkiem, że będzie mu płacił za każdą strzeloną bramkę w lidze. Napastnik ma już na swoim koncie dwa trafienia, dzięki którym otrzymał powołanie do reprezentacji Polski.
Właściciel Polonii płaci swoim piłkarzom duże pieniądze jak na polskie warunki. Jego wymagania są więc równie wysokie: - Nie po to płacę zawodnikom po 400 tysięcy euro pensji, by grali o utrzymanie. Cel był jasny, mamy bić się o mistrza i tego oczekuję - mówił w czwartek Wojciechowski.
Bakero na dywaniku u prezesa. Prezes potrzebuje "winnera" Właściciel Polonii Józef Wojciechowski wezwał na spotkanie trenera José Mari Bakero. Hiszpan tłumaczył się z... remisu w Łodzi z Widzewem i niektórych decyzji personalnych.
W spotkaniu uczestniczyli obok prezesa Polonii i Bakero wiceprezes ds. sportowych Paweł Janas i przedstawiciel rady nadzorczej klubu były premier Józef Oleksy. - Nie będę treści tego spotkania przekazywał prasie. Powiem tylko, że wyjaśniliśmy sobie parę rzeczy, ustaliśmy pewne demokratyczne sposoby zarządzania.
Czy zwolnienie Hiszpana z zespołu, który prowadzi w lidze, jest możliwe? - Nie zwolnię trenera, który jest na pierwszym miejscu w lidze. To absolutnie nie wchodzi w grę - odpowiada Wojciechowski. Ale z ostatnich meczów wyraźnie nie jest zadowolony. - Niepotrzebnie straciliśmy punkty - mówi o sobotnim spotkaniu w Łodzi.
A jego cel wciąż się nie zmienia. Chce, by na stulecie klubu w 2011 roku Polonia była mistrzem Polski, grając do tego efektownie. - Dlatego potrzebuję trenera winnera, który wprowadzi takiego ducha do tej drużyny.