Mecze Ligi Europejskiej Lech zagra w Bydgoszczy?

Radosław Nawrot
2010-09-02, ostatnia aktualizacja 2010-09-02 11:08

Lech Poznań na potrzeby meczów w Lidze Europejskiej zgłasza obok stadionu przy Bułgarskiej także Bydgoszcz. - Boimy się, że UEFA nie dopuści naszej areny do rozgrywek - mówi prezes Lecha Poznań. - Klub niepotrzebnie panikuje - odpowiada przedstawiciel spółki Poznań Euro 2012

Stadion przy Bułgarskiej
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Stadion przy Bułgarskiej
Stadion Miejski w Poznaniu
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Stadion Miejski w Poznaniu
Trybuny stadionu pomieszczą 40 tys. widzów
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
Trybuny stadionu pomieszczą 40 tys. widzów
 - Robi wrażenie - niemal wykrzykiwał prezydent Ryszard Grobelny przez teledysk i muzykę grupy Lombard, która na tę okazję nagrała utwór
Fot. Tomasz Kaminski / Agencja Gazeta
- Robi wrażenie - niemal wykrzykiwał prezydent Ryszard Grobelny przez teledysk...
ZOBACZ TAKŻE
Kilka tysięcy poznaniaków przyszło wczoraj na ostatnie już drzwi otwarte na stadionie przy ul. Bułgarskiej. W tym samym czasie wiceprezes Lecha Poznań Arkadiusz Kasprzak siedział podenerwowany nad wytycznymi, które właśnie dostał z UEFA. To dwadzieścia kilka stron dość szczegółowych zaleceń.

- Stadion za kilka dni zostanie odebrany, ale regulujące taki odbiór przepisy są inne niż te, które dostajemy z UEFA. I inne instrukcje niż te, które obowiązywały podczas poprzednich meczów z Interem Baku czy Dnipro Dniepropietrowsk - mówi Kasprzak. - UEFA monituje nas co kilka dni, każe przysyłać zdjęcia z postępów w realizacji swoich zaleceń. Jeśli uzna, że nie są realizowane, nie zatwierdzi nam stadionu. Dlatego nie mieliśmy wyjścia i zgłosiliśmy jako możliwą arenę spotkań Lecha w europejskich pucharach stadion w Bydgoszczy.

Chodzi o mecze z Red Bull Salzburg (30 września), Manchesterem City (21 października) i Juventusem Turyn (1 grudnia). Wiceprezes Lecha dodaje, że priorytetem jest, aby te mecze odbyły się w Poznaniu, ale ryzykować nie może. - Spółka Poznań Euro 2012, która buduje obiekt, zna te zalecenia i mówi, że wszystko będzie dobrze, jednakże my się boimy, że po prostu zabraknie czasu. Musimy mieć alternatywę - tłumaczy Kasprzak.

Michał Prymas ze spółki Poznań Euro 2012 uśmiecha się i mówi: - Przecież to nie tak. Lech i tak musiał zgłosić stadion rezerwowy. To standardowa procedura. Nawet gdyby wszystko było już gotowe od miesięcy, i tak musiałby zgłosić Bydgoszcz.

Prezes Lecha uważa jednak, że przeprowadzka do Bydgoszczy wcale nie jest abstrakcją. - Już 5 września musimy wysłać do UEFA pierwszy raport z postępu realizacji zaleceń. I co mam wysłać? - mówi i pokazuje instrukcje z europejskiej federacji. Dotyczą one wielu detalicznych, ale ważnych kwestii, a już oczkiem w głowie UEFA są media i dziennikarze. Miejsca dla nich są przewidziane na trybunie I, od strony boisk treningowych. UEFA wymaga jednak, aby była tam platforma główna dla minimum trzech kamer. - Żeby zbudować wymagane platformy, trzeba wymontować część krzesełek - mówi Kasprzak. - Pytanie kiedy, bo na koncert Stinga na te krzesełka są sprzedane bilety.

Prymas jednak zapewnia, że kwestia kamer już jest rozwiązana i raport UEFA pod tym względem jest spóźniony. - Myśmy to już po prostu zrobili - tłumaczy.

Instrukcje dotyczą także miejsc dla dziennikarzy. W Poznaniu komentatorzy mają stanowiska w szklanych boksach. UEFA mówi im nie. Według instrukcji, komentator musi siedzieć na zewnątrz, by "czuć atmosferę stadionu". Trzeba przygotować dla nich nowe miejsca. - Odpowiednie podjazdy pod wozy transmisyjne, oznakowanie stadionu, wyposażone pomieszczenia do kontroli antydopingowej, internet na stanowiskach dziennikarskich - wymienia dalej prezes Kasprzak. - To są rzeczy niepotrzebne na mecze ligowe ani koncert Stinga, ale wymagane już z okazji meczów o europejskie puchary. Czas ucieka, a na razie najważniejsze są przygotowania do koncertu Stinga. A po nim do starcia z Austriakami zostanie tylko 10 dni. I nie można liczyć na to, że UEFA przymknie oko, bo nie przymknie. Jest bardzo upierdliwa. A my nie mamy żadnych testów, żadnych prób. Od razu mecz o wielką stawkę, o europejskie puchary.

Prezydent Poznania Ryszard Grobelny zapewnia Lecha i kibiców, że kryteria UEFA zostaną spełnione. - Nigdy się nie zakładam w takich kwestiach, gdyż uważam, że w mojej sytuacji byłoby to nieuczciwe, ale proponuję prezesowi Lechowi zakład, że mecze Kolejorza w europejskich pucharach odbędą się jednak w Poznaniu, a nie w Bydgoszczy. Stawka dowolna.

Zobacz dzień otwarty na stadionie:



Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy