Przy stanie 3:2 dla Śląska Saidi zdecydował się na podanie górą do Bartosza Ślusarskiego. Napastnik Cracovii by dobrze opanować piłkę musiał najpierw wdać się w szranki z Amirem Spahiciem. Ślusarski wygrał pojedynek siłowy i umieścił piłkę w siatce. Jednak według sędziego napastnik faulował wcześniej stopera Śląska. Czy arbiter miał rację?
Po bardzo udanym debiucie w Bełchatowie, sędzia Paweł Pskit przyjechał do Krakowa, gdzie pierwotnie miał zacząć swoją przygodę z Ekstraklasą. W 73. minucie meczu przy wyniku 3:2 dla Śląska podjął niezwykle ważną dla dalszego przebiegu meczu decyzję. Po walce bark w bark Bartosza Ślusarskiego i Amira Spahicia arbiter postanowił przerwać grę, chociaż piłka po strzale tego pierwszego znalazła się już w siatce bramki wrocławian.
Czy pan Pskit miał rację odgwizdując faul? Wyraźcie swoją opinię!