Jak powiedział prezes Śląska Piotr Waśniewski, obaj zawodnicy spędzili z zespołem cały okres przygotowawczy, a w ostatnich dniach udało się rozwiązać wszystkie kwestie formalno-prawne, które blokowały podpisanie ostatecznych kontraktów. - Piłkarze na pewno będą stanowili o sile drużyny w nadchodzącym sezonie, Gikiewicz w formacji ataku, a Kaźmierczak w linii pomocy - podkreślił Wiśniewski.
Dyrektor sportowy Śląska Krzysztof Paluszek zaznaczył, że wszystkie przeprowadzone przed sezonem transfery miały na celu poprawę siły ofensywnej drużyny, która od nowego sezonu ma grać nowym system - z dwoma napastnikami. - Kaźmierczak to istotny element nowej koncepcji gry, natomiast Gikiewicz wspólnie ze sprowadzonym Argentyńczykiem Christianem Diazem wprowadzi większą konkurencję na pozycji napastnika i da trenerowi Ryszardowi Tarasiewiczowi większe pole manewru w wyborze składu - tłumaczył.
Kaźmierczak przyznał, że wie jak duże oczekiwania towarzyszą jego przyjściu do zespołu, ale "piłka nożna jest sportem zespołowym i jeśli drużyna będzie osiągała dobre wyniki, to każdy zawodnik będzie gwiazdą".
Kaźmierczak karierę sportową rozpoczął od występów w ŁKS, grał także w Piotrcovii Piotrków Tryb., Pogoni Szczecin i Górniku Łęczna. W sezonie 2006/2007 występował w Boavista Porto, a następnie przeniósł się do FC Porto. W 2008 r. został wypożyczony do angielskiego Derby County, a rok później trafił do portugalskiej Vitorii Setubal. W reprezentacji Polski rozegrał dziewięć spotkań, w których strzelił jedną bramkę. W Śląsku będzie występował z numerem 26.
Gikiewcz przeszedł do Śląska z ŁKS Łódź, a wcześniej występował m.in. w Unii Janikowo i Polonii Bytom. Wstępną umowę ze Śląskiem podpisał już w połowie czerwca, ale łódzki klub mimo wcześniejszych ustaleń zażądał pieniędzy za zawodnika. Gikiewicz opuścił zgrupowanie Śląska w Chorwacji, ale ostatecznie oba kluby doszły do porozumienia i zawodnik będzie występował we Wrocławiu z numerem 27.