Korona wygrywa w tajemnicy

mts
2010-08-02, ostatnia aktualizacja 2010-08-02 11:24

- Chcieliśmy zagrać sparing w takim miejscu, by Zagłębie Lubin nas nie obserwowało. I chyba się udało - mówi Paweł Grabowski, kierownik Korony. Kielczanie w tajnym sparingu w Suchedniowie pokonali Orlicza, który sam o pojedynku dowiedział się... na przedmeczowej odprawie.

Brazylijczyk Edi Andradina (Korona)
Fot. Paweł Małecki / Agencja Gaz
Brazylijczyk Edi Andradina (Korona)
Meczu z trzecioligowcem próżno by szukać w kieleckich planach na lato. Dlaczego? - Ćwiczyliśmy kilka wariantów pod kątem ligowego rywala, a dochodziły nas głosy, że bardzo chcą zobaczyć naszą grę. Do przerwy przegrywaliśmy, zawodziła skuteczność. W drugiej połowie poprawiła się - twierdzi Grabowski. To była próba generalna przed inauguracją z Zagłębiem (sobota, godz. 19.15, na Ściegiennego). Raczej nie ma zagrożenia występu Kamila Kuzery, który w Suchedniowie nabawił się lekkiego urazu mięśnia dwugłowego. Badania nic nie wykazały i od poniedziałku ma wznowić treningi.

Bliski zmiany klubu jest inny wychowanek Korony Piotr Gawęcki. Po nieudanych testach w drugoligowcu z Hiszpanii CF Ganda "Łysy" trenuje z GKP Gorzów.

Orlicz Suchedniów - Korona Kielce 1:3 (1:0)

Bramki: Gil (17.) - Sobolewski (57.), Tataj (64.), Edi (83. karny).

Korona: Małkowski - Kuzera, Hernani, Stano, Mijailović - Kaczmarek, Vuković, Jovanović, Sobolewski - Niedzielan, Gajtkowski oraz Markiewicz, Kal, Janić, Lech, Tataj, Edi, Korzym.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy