Litewski pomocnik spędził na zgrupowaniu Hapoelu w Austrii trzy dni, ale nie zagrał w sparingu z węgierskim Ujpestem. W Widzewie nikt jednak nie chciał wytłumaczyć dlaczego. - Darvydas wciąż jest piłkarzem Widzewa, nie zapadły żadne decyzje. W sobotę pewnie zagra w sparingu z GKS-em Bełchatów - mówi Michał Kulesza, rzecznik prasowy klubu.
Wspomniany mecz zakończy zgrupowanie widzewiaków we Wronkach. W Łodzi widzewiacy będą ćwiczyć tylko do środy, bo właśnie tego dnia ruszą w podróż autokarem na drugie zgrupowanie tego lata. Do ośrodka piłkarskiego w Brün Wenden (około 80 km od Dortmundu) dotrą w czwartek po nocy spędzonej w Słubicach.
W Niemczech Widzew ma rozegrać cztery sparingi: 17 lipca z drugoligowym MSV Duisburg (w przeszłości występował w nim m.in. Rafał Grzelak), 24 lipca z ADO Den Haag z holenderskiej ekstraklasy, a w dniu wyjazdu z Niemiec z FC Paderborn 07 (druga Bundesliga). - Trenerzy chcą rozegrać jeszcze jeden mecz między 17 a 24 lipca. Dopinamy szczegóły - mówi Kulesza.
Na zgrupowanie do Brün Wenden pojechać ma 25 piłkarzy. W klubie są przekonani, że do autokaru wsiądą wracający do zdrowia po urazach Marcin Robak, Mindaugas Panka i Prejuce Nakoulma. A jakiś nowy piłkarz? - Do Wronek nikt już nie dojedzie - zapewnia Kulesza. - A do Niemiec? Być może. Niewykluczone, że tak się stanie.
Po powrocie z obozu - 27 lipca - widzewiacy będą przygotowywać się do pierwszego meczu w ekstraklasie już w Łodzi. - Być może, tak jak było to w poprzednich latach, trenerzy zdecydują, by rozegrać ostatni sparing na tydzień przed startem ligi - kończy Kulesza.