Brazylijczyk wczoraj pojechał na testy medyczne do PSV Eindhoven. 21-krotny mistrz Holandii długo obserwował Marcelo i naciskał na Wisłę, by doszło do transferu. 23-letni stoper kosztował co najmniej 2,5 mln euro. Przekonał trenera Freda Ruttena nie tylko pewną grą w defensywie, ale przede wszystkim skutecznością w polu karnym rywali. Jego rolą będzie zastąpienie reprezentanta Holandii Andre Ooijera, z którym PSV nie przedłużyło kontraktu.
Sprzedaż stoperów stawia Wisłę w trudnym położeniu, zwłaszcza jeśli chodzi o zgranie nowych obrońców. Już za 10 dni krakowianie rozegrają pierwsze spotkanie w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. - To były podpory Wisły i to nie tylko w defensywie. W ofensywie zwłaszcza Marcelo był taką wartością dodaną drużyny, bo strzelał gole - twierdzi Andrzej Iwan, były piłkarz Wisły, obecnie komentator Orange Sport. - Odejście tych piłkarzy to sportowo duża strata, ale finansowo klub załatał dziurę w budżecie z poprzedniego sezonu.
Defensywa Wisły zostanie całkowicie przebudowana. Z żelaznego zestawienia po objęciu drużyny przez Henryka Kasperczaka zostanie tylko Junior Diaz. W pierwszych meczach sezonu obrona może składać się wyłącznie z obcokrajowców - w bramce Milan Jovanić (Mariusz Pawełek przechodzi rehabilitację), na prawej stronie Erik Czikosz (ewentualnie Peter Szinglar), w środku Cleber i Gordan Bunoza, a na lewej Diaz. W ostatnim sparingu dla Brazylijczyka zabrakło miejsca - zastąpił go Mateusz Kowalski.
- Zgrywanie pary stoperów nie trwa krótko. Mogą też być kłopoty z porozumiewaniem - zauważa Iwan. - Kowalski dobrze grał na wypożyczeniu do Piasta, więc może warto dać mu szanse. Na miejscu Henia Kasperczaka pomyślałbym też o cofnięciu do obrony Radka Sobolewskiego.
Choć Wisła straciła dwa bardzo ważne ogniwa, to w przeciwieństwie do poprzednich okienek transferowych jest aktywna. W letniej przerwie zatrudniła już czterech piłkarzy: Jovanicia, Czikosza, Bunozę i napastnika Macieja Żurawskiego (strzelił gola w sparingu). A z drużyną trenuje kolejnych trzech kandydatów. Paolo Etame Etamame (dwie bramki) dołączył do Wisły jeszcze w Polsce, a już w Barsinghausen sprawdzani są Jeronimo Daniluz Soares i Kemy Agustien.
Obaj mają po 24 lata. Bardziej znany jest pochodzący z Antyli Holenderskich Agustien. Jest wychowankiem Willem II Tilburg, skąd kupił go AZ Alkmaar. Od tej pory środkowy pomocnik był często wypożyczany - do Rody Kerkrade, Birmingham i do RKC Waalwijk. W holenderskiej Eredivisie rozegrał 110 meczów, a w angielskiej Championship 18. Z AZ i Willem II występował też w Pucharze UEFA. Ma za sobą grę w reprezentacjach młodzieżowych Holandii. Od 1 lipca jest wolnym zawodnikiem.
Na tej samej pozycji występuje Brazylijczyk Jeronimo. Ostatni sezon występował w Bragantino. Według oficjalnej strony Wisły był też piłkarzem holenderskiego Twente i belgijskiego KV Oostende. W internecie nie da się jednak znaleźć potwierdzenia występów w Europie.
- W transferach była stagnacja, a teraz jest krok do przodu. Pocieszające, że są to zawodnicy kupowani na podstawie obserwacji - uważa Iwan. - Krakowianie może teraz nie będą bezsprzecznym faworytem ekstraklasy, jak to bywało, ale z tym składem wciąż będą się liczyć w walce o tytuł.
Wisła - Germania Egestorf-Langreder 8:0 (3:0)
Bramki: Garguła (3.), Etamane (30., 43.), Żurawski (50.), Paweł Brożek (66.), Łobodziński (71.), Małecki (77.), Cikos (82.).
Wisła: Jovanić - Cikos, Marcelo, Kowalski (46. Bunoza), Diaz (46. Szinglar) - Małecki, Jirsak (46. Mączyński), Garguła (46. Soares), Piotr Brożek (46. Łobodziński) - Etamane (46. Żurawski), Boguski (46. Paweł Brożek).