Żewłakow jeszcze w poprzednim sezonie grał w Lidze Mistrzów. W grudniu strzelił nawet bramkę w zremisowanym 2:2 meczu z Chelsea Londyn.
34-letni napastnik na pewno szybko zaaklimatyzowałby się w zespole Jose Bakero, bo na Konwiktorskiej spędził prawie sześć lat swojej kariery. Jest jednym z najbardziej rozpoznawanych piłkarzy wywodzących się z Polonii. Szef "Czarnych Koszul" nie jest jednak przekonany do zakontraktowania 34-leniego napastnika.
- Mam przykre doświadczenia z tymi starszymi zawodnikami wracającymi do kraju po wielu latach gry za granicą - mówi Wojciechowski. Ostatnie słowo należało będzie jednak do Pawła Janasa, któremu prezes Polonii powierzył wiele spraw.
Sprawa ewentualnego powrotu Żewłakowa na Konwiktorską rozstrzygnie się na pewno do 15 lipca, kiedy Polonia wyleci na drugie zgrupowanie, do Austrii. - Na ten obóz na pewno pojedzie już nowy napastnik - deklaruje Wojciechowski.