"W umowie zawarta jest opcja pierwokupu. Z zawodnikiem dogadaliśmy już warunki ewentualnej dalszej umowy, więc jeśli strony będą zadowolone ze współpracy, to nie będzie problemów z przedłużeniem kontraktu" - powiedział w środę na konferencji prasowej prezes Widzewa Marcin Animucki.
Grzelak występował wcześniej m.in. w Orle Łódź, ŁKS Łódź, Ruchu Chorzów, MSV 02 Duisburg, Piotrcovii Piotrków Trybunalski, Lechu Poznań, Pogoni Szczecin, Boaviście Porto i AO Xanthi. Ostatnio był zawodnikiem Steauy Bukareszt, w której jednak nie miał miejsca w podstawowym składzie.
"Będąc w zespole Steauy miałem pewne problemy, o których nie chciałbym mówić. Ostatni mecz zagrałem na początku marca, ale cały czas byłem w treningu. Nie miałem też problemów zdrowotnych więc jeśli dobrze przepracuję okres przygotowawczy, to powinienem szybko wrócić do optymalnej formy" - powiedział na konferencji Grzelak.
Wypożyczony z rumuńskiego klubu Grzelak jest pierwszym zawodnikiem sprowadzonym przez Widzew w przerwie między rozgrywkami. Działacze klubu z al. Piłsudskiego starają się teraz pozyskać m.in. grającego ostatnio w Górniku Łęczna napastnika z Burkina Faso Prejuce Nakoulmę. Do zespołu z Łęcznej Widzew wypożyczył macedońskiego pomocnika Dejana Miloseskiego i bułgarskiego obrońcę Danijela Bożkowa.(