- Wszystko okaże się po spotkaniu z trenerem Bakero. Tyle że Hiszpan na rozmowę ze mną jeszcze w ogóle się nie umówił - mówi Wojciechowski, który już kilka tygodni temu
poróżnił się ze szkoleniowcem. - On próbuje teraz robić wszystko, żebyśmy zapomnieli o tej sytuacji. Ale ja nie potrzebuje ludzi humorzastych - mówił wtedy szef Polonii.
Wiele wskazuje na to, że Bakero dostanie jednak szanse dalszej pracy z zespołem. Pytanie, czy na długo?
- Nie wykluczam scenariusza, że pan Janas będzie członkiem zarządu odpowiedzialnym za sektor sportowy. On pewnie nie będzie wówczas najszczęśliwszy, ale Bakero ma kontrakt tylko na rok - tajemniczo kończy właściciel Polonii.